Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Koniec bojkotu produktów Kompanii Piowarskiej

26.10.2005

Kibice Lecha Poznań zakończyli trwający od lata bojkot produktów Kompanii Piwowarskiej, który odbił się głośnym echem w Polsce. Wraz z klubem Lech i firmą zawarli bowiem trójstronne porozumienie.
Bojkot rozpoczął się po ujawnieniu informacji o tym, że marka Tyskie stała się strategicznym sponsorem Wisły Kraków. Kibice "Kolejorza" zaprotestowali przeciwko zbyt małemu - ich zdaniem - zaangażowaniu koncernu w Lecha Poznań. I klub, i sztandarowe produkty kompanii noszą tę samą nazwę, przy czym klub od 1957 r., a piwa - od początku lat 80.

Zgoda kompanii

Kompania Piwowarska w ramach współpracy z Wielkopolskim Klubem Piłkarskim Lech Poznań informuje, iż planuje przeprowadzenie specjalnej akcji promocyjnej dla marki Lech Pils. Kompania Piwowarska przekaże 10 groszy na rzecz WKP Lech Poznań z każdego opakowania piwa Lech Pils sprzedanego na terenie Wielkopolski w okresie pomiędzy 1 marca a 30 kwietnia 2006 r. Dla podkreślenia rangi promocji logo klubu piłkarskiego zostanie umieszczone na opakowaniu produktu biorącego udział w akcji promocyjnej. Warto zwrócić uwagę na fakt, że będzie to jeden z pierwszych takich przypadków w Polsce! Ostateczna kwota przekazana klubowi zależeć będzie od zaangażowania kibiców klubu, mierzonego liczbą sprzedanych opakowań.

"Jesteśmy z LECHEM już od pięciu lat. Wspieraliśmy klub również wtedy, gdy znalazł się w drugiej lidze. I pomimo faktu, że marka Lech nie sponsoruje już żadnych wydarzeń związanych z piłką nożną, chcemy nadal kontynuować współpracę z klubem, ponieważ wiemy, jak ważne miejsce zajmuje klub w sercach poznaniaków - powiedział Bogusław Biszof, wiceprezes Zarządu ds. Marketingu w KP.

"Cieszymy się, że Kompania Piwowarska kontynuuje współpracę z naszym klubem. Na takich wypróbowanych partnerach można budować lepszą przyszłość klubu. Pieniądze uzyskane podczas tej akcji chcemy przeznaczyć na wybudowanie boiska treningowego z tak zwaną sztuczną trawą trzeciej generacji. Pozwoli nam ona na prowadzenie zajęć z piłką niezależnie od warunków pogodowych. To znacznie poprawi komfort pracy, zarówno pierwszej drużyny, jak i naszych grup młodzieżowych" - powiedział Radosław Majchrzak, prezes Wielkopolskiego Klubu Piłkarskiego Lech Poznań.

Zgoda kibiców

Kibice Lecha Poznań od kilkunastu tygodni prowadzili protest przeciwko polityce Kompanii Piwowarskiej. Postulowali jednocześnie zwiększenie zaangażowania firmy we wspieranie najważniejszego sportowego symbolu Wielkopolski - WKP Lech Poznań. Bojkot produktów firmy objął swoim zasięgiem nie tylko całą Wielkopolskę, ale także inne obszary naszego kraju. (...) Dla dużej rzeszy Wielkopolan protest ten nie był sposobem na wydarcie pieniędzy od prywatnej firmy, co początkowo zarzucała kibicom Kompania Piwowarska, lecz sporem o wartości, o przywiązanie do regionu, o patriotyzm lokalny i wielkopolski solidaryzm. U podstaw akcji bojkotu legło przekonanie, że Wielkopolanie potrafią dogadać się ze sobą i znaleźć wyjście z najtrudniejszej nawet sytuacji. (...)

Stowarzyszenie "Wiara Lecha" jest dumne, że to właśnie jego propozycja przeznaczenia na rzecz WKP Lech Poznań określonej kwoty od każdej puszki piwa sprzedanego w Wielkopolsce stanowiła podstawę do ostatecznej wersji porozumienia. Stowarzyszenie spełniło swoją rolę. Zasygnalizowało problem, doprowadziło do podjęcia negocjacji i zasugerowało rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkie strony.

Stowarzyszenie "Wiara Lecha" z ogromną radością wita porozumienie będące pięknym przykładem wielkopolskiego kompromisu i wyraża wdzięczność Zarządom WKP Lech Poznań i Kompanii Piwowarskiej SA za podjęcie rozmów, wolę porozumienia i konstruktywne podejście do problemu. Jednocześnie Stowarzyszenie pragnie podziękować tysiącom kibiców Lecha i rzeszom Wielkopolan za ich zaangażowanie i poświęcenie, zrozumienie znaczenia bojkotu oraz wiarę w sukces i słuszność protestu. Kibice Lecha Poznań uznają okres bojkotu produktów Kompanii Piwowarskiej za zakończony.

Jarosław Kiliński

Prezes Stowarzyszenia "Wiara Lecha"
Gazeta Wyborcza

rana