Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Kolejny dobry rok browarów

28.09.2007

Przeciętny Polak wypija blisko 90 litrów piwa rocznie, to niewiele mniej niż średnia w UE.

Zgodnie z tym, co "Parkiet" pisał przed 5 tygodniami, branża browarnicza ma szanse na kolejny rekordowy rok. W ciągu pierwszych 8 miesięcy sprzedaż piwa wzrosła o 12 proc. Piwowarzy przewidują, że 10-proc. wzrost w 2007 r. jest jak najbardziej realny.

Dotychczasowe wyniki sprzedaży piwa zaskoczyły samych producentów. - Takiego wzrostu nie było już od dziesięciu lat - mówił wczoraj Marcin Piróg, prezes Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie i jednocześnie szef Carlsberga Polska. Po ośmiu miesiącach 2007 roku wzrot sprzedaży piwa wyniósł 12 proc. Tymczasem przedstawiciele branży szacowali, że po ubiegłorocznej zwyżce sprzedaży o ponad 7 proc., w tym roku będzie o wiele gorzej (2-3 proc.). Teraz korygują swoje oceny i twierdzą, że 10-procentowy wzrost w 2007 r. jest jak najbardziej realny.

Koniec z sezonowością

Z pewnością o szybkim tempie wzrostu przesądziły pierwsze dwa kwartały, w których sięgnęło ono odpowiednio: 18,4 proc. i 15,1 proc. Oznacza to, że branża w coraz mniejszym stopniu jest poddana sezonowości, a piwo w Polsce pija się niezależnie od pogody i pory roku. Dość powiedzieć, że sprzedaż w kraju w pierwszych trzech miesiącach roku sięgnęła 7 mln hektolitrów (o milion więcej niż przed rokiem), czyli była niewiele mniejsza niż w lipcu i sierpniu (7,5 mln hektolitrów).

- Zmienia się sposób konsumpcji piwa w Polsce. Staje się ono codziennym napojem - podkreśla M. Piróg. Przy czym pijący wybierają raczej gatunki lekkie, o mniejszej zawartości alkoholu.

Wzrost konsumpcji i sprzedaży piwa w tym roku mógłby być jeszcze wyższy, gdyby nie spadek dynamiki w lipcu (-2,7 proc.). Spowodowane to było kiepską pogodą, ale również wyjazdami wakacyjnymi Polaków za granicę. W pewnym stopniu ten "odpływ" klientów rekompensują weekendowe wycieczki z zagranicy (szczególnie z Wysp Brytyjskich) do kilku miast w Polsce (Kraków, Wrocław).

Wykorzystane szanse i nowe wyzwania

Przedstawiciele branży piwowarskiej podkreślają, że zwiększający się popyt na chmielowy trunek to również efekt 15 lat inwestycji. Najpierw w rozbudowę i unowocześnienie mocy produkcyjnych, a następnie w marketing i reklamę. Na inwestycjach tych korzysta też państwo, bo z roku na rok browary odprowadzają do jego kasy coraz więcej pieniędzy. W tym roku z samych tylko opłat akcyzowych trafi tam prawdopodobnie ponad 3 mld zł.

Jednak przed piwowarami trudny okres. Już od ponad roku mierzą się oni z rosnącymi cenami surowców. Na przykład ceny jęczmienia czy pszenicy wzrosły w tym sezonie o 50 proc. w stosunku do poprzedniego. Drożeje słód i chmiel.

- To efekt słabych zbiorów po deszczowym lecie w Europie Zachodniej - tłumaczy Marcin Piróg. Są też przyczyny strukturalne, np. coraz większe zapotrzebowanie na zboża ze strony przemysłu biopaliwowego.

W Polsce odczuwalny jest również szczególnie mocno wzrost cen aluminium. A to dlatego, że jak nigdzie indziej na świecie szczególne wzięcie ma piwo w puszkach. W pierwszej połowie roku udział trunku sprzedawanego w tym opakowaniu wyniósł 44 proc. (39 proc. przed rokiem). Jednocześnie zmniejsza się udział piw butelkowanych z 52 proc. w pierwszej połowie 2006 r. do 48 proc. po sześciu miesiącach 2007 r. Ilość piwa sprzedawanego z beczek (tzw. KEG-ów) w barach i restauracjach pozostaje od kilku lat na niezmienionym poziomie, ale procentowo spada (8 proc. po I połowie 2007 r.).

Skoncentrowany rynek

Trzech największych producentów piwa kontroluje obecnie nieco ponad 85 proc. rynku. Kilka procent należy do Browaru Belgia, który ma zostać sprzedany liderowi, Kompanii Piwowarskiej (jeżeli zgodę wyrazi UOKiK). Ta ostatnia firma miała po ośmiu miesiącach 39 proc. udziałów w piwnym torcie. Jej sprzedaż przekroczyła 10 mln hektolitrów, co oznacza wzrost o 17 proc. Tyskie - najważniejsza marka tego browaru - pozostaje najlepiej sprzedającym się piwem w kraju (16 proc.).Druga na rynku Grupa Żywiec, która ma około 32 proc. udziałów, chwali się 14-procentowym wzrostem sprzedaży w pierwszym półroczu, do prawie 5,8 mln hektolitrów. Jej główne marki sprzedawały się dużo lepiej niż przed rokiem. Sprzedaż Warki zwiększyła się o 31 proc., Heinekena o 21 proc., zaś Żywca o 15,5 proc.

Do września Carlsberg Polska sprzedał 3,3 mln hektolitrów piwa, o 425 tys. hektolitrów więcej niż przed rokiem. Oznacza to wzrost o 15 proc. Według danych AC Nielsen udział rynkowy tej firmy wzrósł w tym czasie o 0,6 pkt proc., do 14,6 proc.

Spółki nie podały danych dotyczących eksportu. Według GUS, sprzedaż piwa produkowanego w Polsce za granicę spadła. Przedstawiciele browarów twierdzą, że to wynik mniejszego eksportu brandów międzynarodowych (np. Carlsberg, Heineken). Tymczasem piwo pod polskimi markami sprzedaje się za granicą coraz lepiej.

Michał Chmielewski Parkiet, Wirtualna Polska