Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Kobiety rządzą browarami

10.05.2006

Inkowie doskonale wiedzieli, jak zrobić piwo z kukurydzianego słodu. To, że wysoko cenili sobie małe jasne, nie dziwi tak bardzo, jak to, kto ów złocisty napój sporządzał. Okazuje się bowiem, jak powiadomili w połowie 2005 roku naukowcy z Uniwersytetu Florydy i Field Museum w Chicago, że browarami rządziły kobiety. Odkrycia dokonano na szczycie 700-metrowego Cerro Ba l w południowym Peru, na którym przodkowie Inków, lud Wari, wznieśli ufortyfikowane miasto.
Przez niemal 400 lat Ba l pełniło funkcję placówki dyplomatycznej znajdującej się u wrót wrogiego imperium Tiwanaku. Od regularnych walk chroniła je jedynie stukilometrowa strefa bezpieczeństwa. Mimo to ok. 1000 roku naszej ery miasto Wari zostało z nieznanych przyczyn spalone i porzucone przez mieszkańców. - Ostatnim budynkiem, jaki zniszczono, był browar - gigantyczna jak na owe czasy fabryka alkoholu, której kadzie mieściły 1800 litrów fermentującego płynu - mówi prof. Patrick Ryan Williams pracujący przy wykopaliskach.

W kadziach warzono chica, popularny wówczas napitek sporządzany ze sfermentowanych ziaren kukurydzy i jagód peruwiańskiego pieprzowca.

- Tuż przed ewakuacją miasta i spaleniem browaru Wari urządzili wystawne przyjęcie, na którym podano pieczone lamy, antylopy i jelenie oraz siedem gatunków oceanicznych ryb - opowiada badacz. - Nie mogło zabraknąć oczywiście piwa podawanego w półtoralitrowych kuflach. Napój ten pełnił bardzo ważną funkcję w kulturze Wari, składano go bowiem w ofierze bogom oraz serwowano w czasie politycznych negocjacji. Jego produkcją parały się osoby z najznakomitszych rodów - córki bogatych mieszczan i wysokich urzędników, których biżuterię odnaleziono w pogorzelisku.

Gazeta Wyborcza

Karolina Piotrowska