Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Kawiarnia na Starym Rynku

11.03.2006

(Płock) Pierwsze piwo wypijemy w długi majowy weekend, oczywiście Żywca. Markę tę kolejny raz wybrał za nas ratusz.
Projekt kawiarni w stylu retro urząd miasta zaprezentował wiosną 2005 r. O pomoc poprosił Marka Hryniewickiego, autora rewitalizacji Starego Rynku. Wymyślił m.in. całoroczną stylizowaną na XIX w. kawiarnię ze szkła, żeliwa, stali oraz scenę dla ulicznych grajków. Ma być w tym samym stylu co kafejka, z żeliwa przykrytego beżowym płótnem.

Budowę kawiarni ratusz zlecił swojej miejskiej spółce Ryneksowi. Nową, lekką, elegancką zabudowę placu mieliśmy podziwiać jeszcze w 2005 r. Tak się jednak nie stało. Do tematu tradycyjnie wróciliśmy w maju, kiedy przed ratuszem zamiast stylizowanych na XIX w. rozstawiły się najzwyczajniejsze w świecie parasole. Architekt miasta Iwona Wierzbicka zaklinała się, że to tylko przejściowe rozwiązanie, docelowe miało być gotowe w lipcu, ale znów się nie udało. Zapowiedź budowy na Starym Rynku kawiarni w stylu retro ratusz podtrzymał w październiku. Na sesji Rady Miasta prezydent Mirosław Milewski zapewniał, że sprawa nie jest przegrana. Kawiarnia będzie, tyle że... zimowa. Zamiast niej otrzymaliśmy coś prawdziwie zimowego, bo lodowisko.

Przełomem w całej historii ma być tegoroczny sezon. Rynex wybrał wykonawcę wolno stojącego ogródka - firmę Konkret (robiła m.in. wiatę na targowisku przy ul. Rembielińskiego).

- Konstrukcja jest gotowa, zaakceptował ją Marek Hryniewicki, za chwilę zaczniemy ją montować - mówi prezes Ryneksu Marek Kijek.

Będzie miała 100 m kw., ok. 65 miejsc, barek, zaplecze, toalety. Z pierwszego projektu zniknęły przeszklenia, na razie więc na placu stanie ogródek letni, a nie całoroczna kawiarnia. Choć Rynex nie odrzuca możliwości szybkiej przeróbki.

Na razie zajął się poszukiwaniem najemcy. Oferty można było składać do piątku. Prowadzeniem knajpki zainteresowały się pięć firm. Zwycięzca musi mieć doświadczenie i zaproponować najwyższą cenę za m kw. Musi też sprzedawać piwo produkowane przez Grupę Żywiec. Taki warunek postawi Rynex.

Bo zanim miejska spółka podpisze umowę z najemcą, chce zawrzeć porozumienie o współpracy z Grupą Żywiec. Na trzy lata. Za taki monopol browar musi jednak zapłacić. Cenę podobno dyktował Rynex.

- Walczymy o zwrot kosztów za inwestycję - mówi prezes Ryneksu.

Ostateczne rozmowy zaplanowane są na ten tydzień. Dlaczego właśnie Żywiec?

- Kontynuuję umowę, którą w 2004 r. podpisało na pięć lat miasto - mówi Kijek.

I rzeczywiście. W 2004 r. ratusz urządził dla koncernów piwnych konkurs. Chciał od browarów otrzymać projekt zagospodarowania Rynku, kompletne wyposażenie ogródków i współfinansowanie imprez organizowanych na placu. W zamian dał monopol. Wygrał właśnie Żywiec.
Gazeta Wyborcza

Agnieszka Woźniak