Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Kara za złamany zakaz podawania trunków

31.05.2006

Sprzedaż nawet jednej butelki wina czy mocniejszego piwa w czasie obowiązywaniaprohibicji może skończyć się dla sprzedawcy grzywną.
Dla właściciela punktu sprzedaży może oznaczać na przyszłość zakaz handlowania trunkami. Polski rząd rzadko korzysta z wprowadzania takiego zakazu. Najczęściej
przy okazji papieskich pielgrzymek czy wyborów. Pozwala mu na to ustawa o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. W art. 19 stanowi ona, że Rada Ministrów ze względu na bezpieczeństwo i porządek publiczny może wprowadzić na czas określony (na terenie całego kraju lub jego części) całkowity lub częściowy zakaz sprzedaży i podawania napojów alkoholowych.
Ta sama uslawa przewiduje też sankcje karne dla tych, którzy zakaz złamią. Sprzedawca lub barman zapłaci grzywnę, którą orzeka sąd. Taka sama kara grozi kierownikowi zakładu
handlowego czy gastronomicznego, który nie dopełnił obowiązku nadzoru i dopuścił do sprzedaży lub podawania trunków w czasie zakazanym.
Jeżeli już dojdzie do popełnienia przestępstwa, sklep lub restauracja mogą stracić posiadany alkohol (na skutek orzeczonego przepadku), choćby nawet nie był on ich własnością, a właściciel — dostać zakaz sprzedaży czy podawania trunków. Kilka dni temu zakończyła się prohibicja ogłoszona w związku z wizytą w Polsce papieża Benedykta XVI. Już w najbliższy czwartek zakaz taki może obowiązywać
z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka. 25 maja Sejm przyjął uchwałę o ustanowieniu i czerwca dniem bez alkoholu.
Posłowie zwrócili się do sprzedawców o zaniechanie dystrybucji napojów alkoholowych w tym dniu. Wezwali też rząd oraz jednostki samorządu terytorialnego do podjęcia
wszelkich działań zmierzających do ograniczenia spożycia trunków oraz zmniejszenia dostępności do alkoholu 1 czerwca.
Rzeczpospolita

—a.ł