Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Kamienica jak sprzed stu lat

02.02.2009
Kamienica jak sprzed stu lat Kamienica jak sprzed stu lat

Po remoncie narożna kamienica ul. Radziwiłłowskiej i Lubicz nabierze dawnego blasku. Forma i detal przypominać będą te sprzed ponad 100 lat.

Zabudowę tworzą głównie posiadłości szlacheckie i kościelne niepodlegające władzy miejskiej. Kamienica w narożniku ul. Radziwiłłowskiej i Lubicz (którą w rzeczywistości tworzą dwa budynki o numerach 33 i 35) jest bez wątpienia jedną z piękniejszych w tej okolicy. Zna ją każdy, kto choć raz znalazł się w okolicach Dworca Głównego. Jej północna elewacja tworzy bowiem zamknięcie placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego (dawniej Dworcowego). Z tego miejsca nie sposób nie dostrzec jej wyjątkowej, neobarokowej wieży zwieńczonej kopułą. Budynek stanowi klasyczny przykład architektury eklektycznej z przełomu XIX i XX w.

Wzniesiona w latach 1899-1902 na zlecenie rodziny Machaufów, według projektu opracowanego przez architekta Karola Scharocha, przetrwała do dziś w formie niemalże niezmienionej. Od roku 1905 do wybuchu II wojny światowej kamienica wraz z położonym obok pałacykiem Pod Gackiem należała do rodziny G tzów, właścicieli położonego po przeciwnej stronie mostu kolejowego Browaru Okocim. Przez lata budynki popadły jednak w ruinę. Stan narożnej kamienicy był tak zły, że nadzór budowlany zlecił jej natychmiastowe zabezpieczenie.W ubiegłym tygodniu z kamienicznej wieży znikła jej charakterystyczna kopuła. W redakcji "Gazety" natychmiast rozdzwoniły się telefony od zaniepokojonych jej losem Czytelników. Po naszej interwencji okazało się, że budynek jest w trakcie remontu, a nad jego przebiegiem czuwa Jan Janczykowski, wojewódzki konserwator zabytków.

Remont budynku, którego nowym właścicielem jest spółka Domy Polskie, trwa już od roku. Do tej pory udało się przeprowadzić prace modernizacyjne w piwnicach i na parterze, gdzie znajdują się lokale użytkowe i pomieszczenia techniczne. Niedawno rozpoczęła się też zewnętrzna faza projektu, który zakłada adaptację kamienicy na luksusowe apartamenty. Trwa również przebudowa dachu mansardowego wraz z kopułą wieży. Po jej zakończeniu pojawią się tam okna dachowe, których wcześniej w kamienicy nie było. To jedyny nowy element związany z adaptacją poddaszy na mieszkania.

Znacznie więcej zmieni się wewnątrz kamienicy. Przeobrażeniu ulegnie zarówno układ mieszkań, jak i sposób aranżacji samych kondygnacji. Wszystkie istniejące lokale zostały przeprojektowane na współczesne apartamenty. W piwnicach powstaną z kolei pomieszczenia rekreacyjne, w tym niewielkie centrum SPA, przeznaczone dla mieszkańców budynku. Autorem projektu przebudowy kamienicy jest architekt Andrzej Rymarczyk.

- Kamienica była w strasznym stanie. Groziła zawaleniem. Nadzór budowlany nakazał jej natychmiastową rozbiórkę i zabezpieczenie. Właściciel rzeczywiście ściągnął kopułę wieżyczki, ale nad wszystkim czuwam - zapewnia Janczykowski. I dodaje: - Po modernizacji obiekt będzie bezpieczny i luksusowy. Wszystkie elementy, łącznie ze zdemontowanym niedawno dachem mansardowym i wieżyczką, powrócą na swoje miejsce. Stropy były w tak złym stanie, że robotnicy nie mogli nawet dokonać potrzebnych pomiarów kopuły, bo bali się, że razem z nią znajdą się na ul. Lubicz. Po remoncie kamienica na pewno nie straci na jakości - dodaje konserwator.

Po modernizacji obiekt wzbogaci się również o nową oprawę świetlną, której autorem jest prof. Wojciech Żagan, kierownik Zakładu Techniki Świetlnej Wydziału Elektrycznego Politechniki Warszawskiej. Stworzył on projekty iluminacji m.in.: gmachów Politechniki Warszawskiej, Pałacu Staszica, Teatru Wielkiego, Filharmonii Narodowej, Pałacu Prezydenckiego, kościołów Sióstr Wizytek i poseminaryjnego przy Krakowskim Przedmieściu, a także Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

- Staramy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, aby po remoncie kamienica nabrała dawnego blasku. Po zakończeniu prac bez wątpienia będzie to silna przeciwwaga dla Galerii Krakowskiej - ocenia z przekąsem inwestor Krzysztof Kron. - Po remoncie nie tylko forma i detal przypominać będą te sprzed ponad 100 lat, ale również kolor elewacji i stolarka okienna odtworzone zostaną zgodnie z oryginalnym wzorem - dodaje. Właściciel zlecił bowiem przeprowadzenie dokładnych analiz konserwatorskich obiektu i na ich podstawie powstał projekt. Finał tych prac będzie można zobaczyć już w przyszłym roku. Oddanie obiektu zaplanowane jest bowiem na pierwszy kwartał 2010 r.
 

Dawid Hajok, Gazeta Wyborcza Kraków