Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Im goręcej, tym piwoszy więcej

28.07.2006

Statystyczny łodzianin, podobnie jak inni Polacy, wypijał w ubiegłym roku jedno małe piwo dziennie, w tym to wyliczenie prawdopodobnie weźmie w łeb. Wszystko ze względu na niezwykle upalne lato.
- Normalnie schodzą nam trzy kegi dziennie. W ciągu ostatnich dni – dwa razy więcej – mówi Karolina Wiśniewska z ogródka przy ul. Piotrkowskiej. Nie wszyscy jednak piją to samo.

Dla każdego coś dobrego

Spotkani w jednym z łódzkich pubów synowie Albionu dumnie dzierżyli w dłoniach kufle.
- Tylko Guinness – powiedział Collin.
- Tylko Murphy’s – odparł Tim.
Choć nikt nie przekona angielskich piwoszy do zmiany ulubionej marki, to przewodniczący łódzkiego kręgu Bractwa Piwnego zaleca na upalne dni coś lżejszego.
- Pils, ewentualnie jasne pełne. Oba gatunki są nie za mocne, a bardzo orzeźwiające – mówi Marek Suliga.

Pić trzeba umieć

Różne rodzaje piwa spożywa się na różne sposoby. Żeby dobrze smakowało i skutecznie gasiło pragnienie, powinno być odpowiednio schłodzone. Im ciemniejsze, tym cieplejsze. Jasne powinny mieć temperaturę od 6 do 12 stopni Celsjusza. Portery mogą być o 2 – 3 stopnie cieplejsze. Ważne jest także naczynie. Najbardziej popularne są szklanki pękate, ewentualnie proste. Niemieckie, mocno gazowane gatunki spożywa się ze szkła z wąskim dnem i szerokim brzegiem. Piwo należy pić szybko.
- Najpierw trzema głębokimi łykami opróżniamy pół kufla. Wtedy płyn obmywa najbardziej wrażliwe, górne kubki smakowe. Później można już sączyć, ale nie dłużej niż 15 minut, inaczej stanie się niesmaczne. W Belgii po kwadransie można stracić piwo, bo zabierze je obsługa lokalu – mówi brat piwny Marek.

Kobiece zwyczaje

Zdaniem znawców, picie piwa z sokiem to profanacja. W „psuciu” smaku specjalizuje się płeć piękna.
- 80 procent kobiet prosi o dolanie syropu malinowego – opowiada Karina, barmanka w jednym z łódzkich pubów.
Popularnym dodatkiem jest także sok imbirowy, który daje charakterystyczny korzenny aromat. Niektórzy mieszają piwo ze sprite’em, są i tacy, którzy każą sobie wrzucić lód do szklanki. W upalne dni nie jest ważny smak, lecz ugaszenie pragnienia. A zimne piwo nadaje się do tego najlepiej.

Express Ilustrowany

Tomasz Spodenkiewicz