Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Idzie tłusty rok dla browarów

07.08.2006

Od kilku kwartałów widać, że piwosze mają zasobniejsze portfele, bo po zastoju sprzedaży w 2004 r. nie ma już śladu. W pierwszym półroczu tego roku spadło bezrobocie, poprawiły się płace, co natychmiast odbiło się na wynikach browarów. Sprzedały o 5,5 proc. więcej piwa niż przed rokiem.
Jeśli dobra passa utrzyma się do końca roku, to jest duża szansa, że browary pobiją wynik z 2005 r., kiedy spożycie wzrosło o 5,1 proc. - wylicza "Gazeta Wyborcza".

Początek drugiego półrocza także powinien być bardzo dobry. Carlsberg Polska (d. Okocim), trzeci co do wielkości gracz na rynku z 14-proc. udziałem, sprzedał w lipcu najwięcej piwa w ponadstupięćdziesięcioletniej historii browaru.
Liderem branży jest Kompania Piwowarska, produkująca m.in. Tyskie i Żubra, która kontroluje obecnie 37 proc. naszego rynku. Miała bardzo udane półrocze, bo zwiększyła produkcję o 11,6 proc. Ma ok. 3 pkt. proc. przewagi w udziale w rynku nad Grupą Żywiec.

Polskie browary śmiało też eksportują piwo. W I poł. za granicę wyjechało ponad ćwierć miliona hektolitrów. W czerwcu Kompania Piwowarska w Niemczech za sprawa mundialu sprzedała tyle piwa, ile w całym ubiegłym roku. Jej główne kierunki eksportu to USA, Kanada, Niemcy, Wielka Brytania i Irlandia. Z kolei sprzedaż eksportowej marki Okocim najlepiej rozwija się w krajach młodej emigracji zarobkowej, czyli Wielkiej Brytanii (w II kw. wzrost 43 proc.) i Irlandii (100 proc.). Dynamicznie rośnie też eksport do USA.

W 2005 r. polskie browary po raz pierwszy w historii sprzedały ponad 30 mln hektolitrów piwa. Oznacza to, że statystyczny Polak wypił w ciągu roku 80 l piwa, co odpowiada z grubsza średniej europejskiej. Daleko nam jeszcze do piwnych liderów, np. Niemców i Czechów pijących statystycznie ponad 100 l, ale mamy dobre perspektywy rozwoju rynku.

Pod koniec lat 90. specjaliści z branży piwowarskiej uważali, że nasz rynek dojdzie do 80 litrów na głowę i będzie to granica trudna do przekroczenia. Dziś pojawiają się głosy, że jeśli gospodarka będzie szybko się rozwijać i wzrosną płace, spożycie może sięgnąć nawet 100 l.

Nasz rynek piwa należy do najszybciej rozwijających się na świecie (średnio 3-5 proc. rocznie), a browary do najnowocześniejszych. Zajmujemy dziesiątą pozycję pod względem spożycia na świecie i piątą w Europie - podaje "GW".

Interia.pl

(PAP/Gazeta Wyborcza)