Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Hej, żywo na piwo! Czyli wielki test piwa

16.06.2005

(Logo)Lato w pełni. Słońce zaciera różnice między statystycznym Polakiem i przewodniczącym Lepperem. Dziewczyny zalotnie pokazują pępki. Panowie z dumą demonstrują efekty zimowych katuszy w siłowniach. Wódeczka, whisky i czerwone wino idą w odstawkę. Bo lato to czas piwa. Zatem żywo na piwo!
Postanowiliśmy połączyć przyjemne z pożytecznym - napić się piwa i jednocześnie dostarczyć czytelnikom Logo odrobiny rozrywki i wiedzy. Zorganizowaliśmy tzw. ślepy test sześciu popularnych gatunków piwa. Ocenialiśmy smak, zapach i kolor, nie wiedząc, jakie piwo pijemy, oglądamy i wąchamy. Co więcej, nie wiedzieliśmy, jakie gatunki zostały wytypowane do testu. Prawdę poznaliśmy po opróżnieniu ostatniej szklaneczki i przyznaniu ostatnich punktów. I nieco się zdziwiliśmy. Ale po kolei.

Środa, 11 maja, 17.30.

Zjawiamy się w nadwiślańskim Boathousie. Na miejscu są już Ania i Magda, które wspólnie z obsługą knajpy całość zorganizowały. Siadamy. Miny poważne, skupione. Spojrzenia żywe, oczy błyszczące. "Będzie się działo" - zaciera ręce Artur.

Carlsberg

Na stole pojawia się pięć pierwszych szklaneczek wypełnionych bursztynowym płynem. "No to po szklanie i na rusztowanie" - zagaja Cezar, który specjalnie na tę okazję znalazł w internecie mnóstwo piwnych toastów. Szklanki wędrują do góry, oczy się przymykają, nosy zanurzają w szkle. "Leciutkie, takie jak lubię" - ogłasza swój werdykt Bruno. "Prawdopodobnie najlepsze piwo na świecie" - ryzykuje Artur i czujnie patrzy w oczy Magdzie. "Nie czuć chmielu, jakieś takie płaskie, nudne" - to wspólna opinia Marka i Rudego. Przyznajemy punkty, dopijamy. Już mamy punkt odniesienia. Jesteśmy bardziej pewni siebie. Wiemy, że potrafimy. Czekamy na drugą kolejkę.

Harnaś

"Ugaś swoją ciekawość" - zachęca Artur, cytując kolejny slogan reklamowy. Gasimy. Piwo jest ewidentnie bardziej słodowe, ciemniejsze, słodsze. "Tanie piwo jest dobre, bo jest dobre i tanie" - jak zwykle na temat wypowiada się Cezar. "Jakie jest, każdy widzi" - melancholijnie dorzuca Bruno, któremu poprzedniego dnia ukradziono samochód. "Bez zapachu, traci z czasem" - Rudy próbuje być konkretny. Przyznajemy punkty. Na stole pojawia się trzeci delikwent.

Heineken

"To jest pils oczywiście. Najlepsze z dotychczasowych" - z każdą kolejką entuzjazm Rudego rośnie. "Dużo gazu, zostawia fajny smak goryczki" - dorzuca Marek. "Morda się śmieje, gdy piwo się leje" - Cezar dopasowuje się do nastroju pozostałych. "Dobre piwo, rzeczywiście" - jak przystało na poważnego kierownika Artur nie daje się ponieść emocjom. "Pachnie mokrym psem" - oznajmia znienacka pozbawiony czterech kółek Bruno. Kończymy. Wjeżdża zawodnik numer cztery.

Pilsner Urquell

Kolor pełny, bursztynowy. Klarowne. "Zebraliśmy się tu po to, aby sobie popić.

Wypijmy za to, żeśmy się tu zebrali" - dowcipnie zagaja Cezar. Próbujemy. I jeszcze jeden łyk, bo piwo ma inny, nieoczywisty smak. "To w ogóle nie jest piwo"- z właściwą mu przesadą i emfazą deklaruje Rudy. "Dobre, ma goryczkę. Przedniojęzykowe" - zadziwia wszystkich Bruno, który wydaje się zapominać o utraconym aucie. "Ma coś plebejskiego w smaku" - Marek podejmuje rzuconą przez Brunona rękawicę. "Tak powinno smakować piwo" - Artur stawia kropkę nad i. Punkty. Mała przekąska. I do roboty. Przedostatnia kolejka.

Tyskie gronie

"Głupio słodkie, niedobre, mdłe" - zaczyna Marek. "Na sto procent nie Tyskie, za bardzo miodowe, kacotwórcze" dorzuca coraz bardziej aktywny Bruno. "Nieważne, jaki napitek, byle tylko człowieka sponiewierał" - Cezar stara się tonować zbyt radykalne opinie. "Na szczęście za rogiem jest Żubr" - dzielnie wspiera go Artur. Ich wysiłki przynoszą skutek. "Uczciwy, dobry browar"- oznajmia Rudy. Jeszcze po łyku, jeszcze raz nos w szklance, jeszcze krótka dyskusja o kolorach i punktujemy. A na stole pojawiają się ostatnie już pełne szklaneczki.

Żywiec

Jest coraz weselej. Bru-no opowiada dowcipy, Rudy przez pomyłkę za-pala jednocześnie dwa papierosy. Cezar zaczyna świntuszyć. "Dobre piwo jest jak halny, wzmaga popęd seksualny" - wykrzykuje tubalnym głosem i wesoło spogląda na wyraźnie rozbawione Anię i Magdę. "Polakom gratulujemy Polek" - kulturalnie przyłącza się Artur. Tylko Marek skupiony na pracy. Próbuje. Zamyka oczy. Wącha. Próbuje ponownie. "Ładnie pachnie, piękny kolor, ogólnie bardzo dobre. To musi być Heineken" - stwierdza autorytatywnie. Ostatnie, oficjalne łyki, ostatnie punkty, ostatnie notatki.



Opakowania

Na stole pojawiają się opróżnione przez nas butelki. Piątka testerów nie kryje zdumienia. "To był Harnaś? Niemożliwe!", "No nie, Urquell smakuje zupełnie inaczej", "To nie mógł być Heineken", "Pełny smak? Pełna satysfakcja?" - wszyscy z wyrzutem patrzą na Bogu ducha winne dziewczyny. Pozostaje ocenić urodę butelek i etykiet. Przebrany za górala konkretnie narąbany osiłek budzi estetyczny niesmak. Również opakowania Tyskiego, Żywca i Heinekena nie wzbudzają emocji. Spór toczy się o to, czy zwycięzcą powinien zostać Pilsner Urquell, czy Carlsberg. Po dyskusji zwycięża ten ostatni. Za kształt i kolor butelki oraz design etykiety.

Wnioski

"Morda się śmieje, gdy piwo się leje" - podsumował spotkanie Cezar. I należy się z nim zgodzić. Spędziliśmy wspólnie trzy godziny. Było miło, wesoło, przyjemnie. Okazało się, że Rudy, od zawsze fan Urquella, uznał to piwo za najgorsze spośród testowanej szóstki, zaś Bruno, który z rzadka pija coś innego niż Heinekena, nagle odnalazł w nim zapach mokrego psa. Czyli z piwem jak z samochodem. Kupujemy nie tylko pół litra zimnego, pienistego napoju. Kupujemy również, a może przede wszystkim, wykreowany przez marketingowców wizerunek. Identyfikujemy się z bohaterami reklam, podświadomie reagujemy na mniej lub bardziej dowcipne hasła reklamowe, walory estetyczne opakowania przenosimy na zawarty w nich płyn. I niech tak zostanie. A piwa latem zawsze warto się napić. Szczególnie w dobrym towarzystwie. Bo, jak mawia Cezar, "gdy obniża ci się krzywa, napij się dobrego piwa".

Heineken
smak [1-10] 7,8
kolor [1-5] 3,3
zapach [1-5] 3,4
razem 14,5

Pilsner Urquell
smak [1-10] 6,2
kolor [1-5] 4,1
zapach [1-5] 3,6
razem 13,9

Żywiec
smak [1-10] 5,9
kolor [1-5] 3,8
zapach [1-5] 3,1
razem 12,8

Carlsberg
smak [1-10] 6,5
kolor [1-5] 3,2
zapach [1-5] 2,7
razem 12,4

Harnaś
smak [1-10] 5,3
kolor [1-5] 3,5
zapach [1-5] 2,4
razem 11,2

Tyskie Gronie
smak [1-10] 4,3
kolor [1-5] 2,4
zapach [1-5] 2,7
razem 9,4

Gazeta Wyborcza

Logo