Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Gdzie się pozbyć butelek

22.08.2005

W ubiegłym roku Polacy wypili około 26 mln hektolitrów piwa, czyli2 600 000 000 litrów. Większośćzłocistego napoju rozlewana była dobutelek. W dągu roku w obrocie byływięc miliardy tych opakowań, w większości wielofazowego użytku.Niestety, dziesiątki (setki?!)milionów pustych butelek trafiły dokontenerów ze śmieciami. Bo sklepyrobią wiele, by obrzydzić klientom ichzwracanie.
Kiedyś opakowania zwrotne były przyjmowane bez ograniczń przez większość jednostek handlu detalicznego, które produkty takie miały w swoim asortymencie. Teraz już tylko nieliczne dają taką możliwość. Ustawa mówi, że wszystkie jednostki handlu detalicznego są obowiązane do przyjmowania
opakowań zwrotnego użytku po produktach, które znajdują się
w ich ofercie handlowej. Nieprowadzenie skupu tych surowców wtórnych podlega karze grzywny. Handlowcy znaleźli na to sposób: opakowania przyjmują w taki sposób, żeby klient... nie chciał ich oddać.
A mianowicie kaucja za opakowanie podlega zwrotowi, pod warunkiem że klient okaże dowód zakupu (paragon). A kto przechowuje paragon na kilka butelek piwa? No więc lądują butelki w zsypie. A gdy już szczury sobie po nich pobiegają, gdy się poponiewierają na wysypiskach, część z nich, odzyskana przez zbieraczy surowców wtórnych, ponownie trafia do obiegu - na linie produkcyjne browarów, do
sklepów i barów, na nasze stoły...

Wielcy robią różnie

-Jeżeli klient życzy sobie, żebyśmy przyjęli opakowanie, to, oczywiście, przyjmujemy. Kaucji jednak nie zwracamy.
Kaucja podlega zwrotowi wówczas gdy, klient okaże dowód zakupu towaru - potwierdza powszechnie stosowaną w handlu zasadę Roman Rygner, dyrektor lubelskiego „Reala".
— Opakowania zwrotne możemy przyjąć, ale kaucję wypłacimy tylko wtedy, gdy klient okaże dowód zakupu towaru - mówi Agnieszka Suszko z biura prasowego „Tesco" w Warszawie.
Ale można też klienta traktować bardziej przyjaźnie.
- Kaucja za butelki wypłacana jest bez konieczności dokonywania zakupu - mówi Henryk Świdnik, dyrektor supermarketu E'Leclerc przy ul. Zana w Lublinie. Jak zauważyliśmy w ostatnich dniach, placówka tej sieci przy ul. Turystycznej w Lublinie butelki przyjmuje bez ograniczeń, wydając w zamian „czek", którym można płacić w kasie za dowolne towary.

Mali elastyczni

- Nie robimy takich problemów naszym klientom. Przyjmujemy
wszystkie opakowania zwrotne. Zdarza się, że musimy odmówić, ale tylko wówczas, gdy transportery są już pełne. Działamy zgodnie z Ustawą o opakowaniach i odpadach opakowaniowych, a nawet jeszcze lepiej. Oddajemy kaucję za wszystkie opakowania zwrotnego użytku, które znajdują się
w ofercie handlowej naszego sklepu — mówi Sławomir Ziemniewski, właściciel sklepu „Świat Alkoholi" przy ul.
Okopowej w Lublinie. Podobnie jest w innych małych
sklepach:
-Nie wymagamy dowodu zakupu towaru - mówi Leszek Baranowski.
właściciel sklepu spożywczo-przemysłowego przy ul. Romera w Lublinie.

SONDA

Czy miewa pan trudności z oddawaniem buteiek? - zapytaliśmy lublinian
Kamil Orzędowski
Nie miałem nigdy problemu z oddawaniem butelek do sklepu. Może po prostu trafiam zawsze w dobre miejsca.

Marek Mlącz
Prawie zawsze natrafiam na takie problemy. Nie mówią co prawda wprost, żeby coś kupić dodatkowo, ale naprawdę chodzi tu właśnie o to.

Artur Kulik
Zawsze cośznajdą, żeby nie przyjąć butetek. Mnie się to zdarzyło nieraz.
Dziennik Wschodni

Renata Maliszewska