Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Fin upija się 32 razy w roku, niejeden przypłaca to życiem

28.10.2006

Uszkodzenia mózgu na skutek picia alkoholu to najczęstsza przyczyna zgonów Finów poniżej 45. roku życia - te szokujące dane publikuje internetowy magazyn Nordyckiej Rady Ministrów, " Analys Norden". Wynika z nich, że w całej Europie tylko w Irlandii spożycie alkoholu jest większe niż w Finlandii.

Oto, według autora raportu Markku Heikkilä, typowy przykład fińskiego sposobu picia i jego skutków: 12-letni chłopiec zjechał samochodem do rowu, ratując się ucieczką przed policją w małym miasteczku w północnej Finlandii. Z tyłu spał pijany mężczyzna, prawdopodobnie jego ojciec. Zdaniem Markku Heikkili, sytuacja ta odzwierciedla obraz kraju, gdzie niektórzy dorośli stracili nie tylko kontrolę nad sobą, ale także nad swoimi dziećmi.
Opisywana sytuacja to smutny rezultat "gigantycznego eksperymentu społeczno-politycznego" pod hasłem: "Co się stanie, gdy akcyza na alkohol zostanie obniżony o jedną trzecią?".

Szacuje się, że tylko w rejonie Helsinek jedna piąta, a może nawet jedna czwarta dzieci wychowuje się w rodzinach, gdzie nadmierne spożywanie alkoholu, przemoc i przestępczość są codziennością. W ciągu krótkiego czasu sytuacja dramatycznie się pogorszyła. Zejście części społeczeństwa na margines to nie tylko efekt picia alkoholu, ale także wciąż odczuwalnych tu konsekwencji kryzysu z początku lat 90.

W 2004 roku rząd obniżył radykalnie akcyzę na napoje alkoholowe, obawiając się, że Finowie będą kupować alkohol w Estonii, gdzie jest on znacznie tańszy.

Mimo obniżenia ceny alkoholu na rynku krajowym stało się najgorsze: Finowie piją na umór nie tylko rodzimy alkohol, ale także estoński. Według Heikkili statystyki wskazują, że pośrednią przyczyną wzrostu zgonów spowodowanych przepiciem jest właśnie dostęp do taniego alkoholu. Jego spożycie wzrosło przez dwa lata o 13 procent. Przeciętny Fin pije ponad dziesięć litrów czystego alkoholu rocznie (średnia dla Europy to 7,3 litra, dla Polski - ok. 7 litrów). Jeśli chodzi o piwo, kupuje najczęściej nie półlitrową butelkę, ale opakowanie zawierające 12 półlitrowych puszek.

Na wagę problemu zwrócił uwagę Jorma Ollila, twórca sukcesów Nokii i były szef tego koncernu. - Finlandia przoduje w Europie również, jeżeli chodzi o spożywanie alkoholu wśród młodzieży - stwierdził. - Problem jest poważny, ale w tych niezwykle liberalnych czasach stał się tabu - dodał. Ollila wyraził również zaniepokojenie wzrostem bezrobocia wśród młodzieży i statystyką samobójstw wśród Finów.

Zdaniem Heikkili, próba zmiany fińskiego stylu picia alkoholu na bardziej cywilizowany skończyła się fiaskiem. Rozważano sprzedaż wina w sklepach spożywczych, ale dotychczas nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje.

Badania opinii publicznej wskazują, że większość obywateli i liderów ugrupowań politycznych skłaniałaby się do podwyższenia akcyzy na alkohol.
 

Rzeczpospolita

 

Anna Nowacka-Isaksson