Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Czy Nowa Sól jest za małym miastem na kolejne kino?

14.01.2010
Czy Nowa Sól jest za małym miastem na kolejne kino? Czy Nowa Sól jest za małym miastem na kolejne kino?

Spółka Protip, która szykuje adaptację starego browaru na galerię handlową, ma problem ze znalezieniem najemcy przyszłych sal kinowych. Jeśli nie znajdzie - adaptacja ruszy, ale nowego kina nie będzie.

Jak nas wczoraj poinformował przedstawiciel spółki Protip Roman Stryjski, do marca powinny zakończyć się negocjacje z potencjalnymi najemcami butików w przyszłej galerii handlowej w starym browarze przy ul. Wrocławskiej. - Zaraz potem przystąpimy do procedury związanej z pozwoleniami na budowę, która może potrwać kilka miesięcy - mówi Stryjski. - Do inwestycji przystąpimy prawdopodobnie w 2011 r., choć możliwe, że odbędzie się to szybciej.

Wszystko wskazuje na to, że w galerii znajdą się sklepy z branży spożywczej, odzieżowej, sprzętu elektronicznego AGD i RTV. Na parterze obiektu swą siedzibę ulokowałby jeden z dużych banków oraz operator telefonii komórkowej. Na piętrze zaplanowane są pomieszczenia pod bary i restauracje. - Mamy potencjalnych najemców z tych branż - dodaje Stryjski.

Inaczej ma się sprawa z salami kinowymi, które - wedle projektu adaptacji - też miały znaleźć się na piętrze. - Niestety, przedstawiciele firm, z którymi rozmawiamy nie są zbytnio zainteresowani ulokowaniem kina w Nowej Soli. Twierdzą, że miasto jest trochę za małe, by kolejne kino mogło przynosić zyski - informuje Stryjski.

Tymczasem jedyne czynno kino w mieście to "Odra”, prowadzone przez Grzegorza Potęgę. Sala kinowa jest jeszcze w budynku Nowosolskiego Domu Kultury, który jednak czeka na unijne pieniądze, by przejść kapitalny remont. Potęga przyznaje, że od kiedy w Zielonej Górze otwarty został multipleks Cinema City, to dało się to odczuć na frekwencji w jego kinie.

- Kiedy wyświetlaliśmy "Świadectwo”, było trochę mniejsze zainteresowanie, ale nie na tyle, żeby mówić, że Cinema City zabrało klientów. Ale potem, kiedy wyświetlaliśmy produkcję disneyowską dla młodzieży, to już było widać, że młodzież jednak wybiera seanse w multipleksie - mówił nam Potęga wkrótce po otwarciu Cinema City.

Z kinem czy bez - stary browar doczeka się jednak adaptacji. - Możliwe, że podejmiemy inwestycję bez uwzględnienia sal kinowych - przyznaje Stryjski. Projekty i wizualizacje komputerowe tego przedsięwzięcia przewidują, że wnętrze byłoby urządzone tak, by wokół zabytkowego komina znalazły się obiekty restauracyjne, a sam odrestaurowany komin byłby iluminowany reflektorami poprzez przeszklone dachy galerii. Do tego powstałby parking na 300 aut, a do obiektu wiódłby bulwar nadodrzański przedłużony od basenu portowego. Na tę ostatnią inwestycję miasto ma już przyznane fundusze w ramach projektu rewitalizacji dzielnicy portowej.

Obecna zabudowa browaru pochodzi z przełomu XIX i XX w., choć początki nowosolskiego browaru sięgają XVI wieku. Początkowo nazywał się Browarem Braterskim i należał do Braci Morawskich. Po wojnie został przejęty przez państwowe browary z oddziałami w Zielonej Górze, Żarach, Nowej Soli i Witnicy. Dziś działa jeszcze tylko browar w Witnicy, przejęty przez prywatnego właściciela. - Nowosolski oddział ostatecznie splajtował po powodzi w 1997 r. - wspomina emerytowany piwowar z nowosolskiego browaru Mieczysław Boguta. - Zalane zostały wtedy magazyny, warzelnia, butelkownia. Straty były ogromne. I od tego czasu browaru już nigdy nie uruchomiono.

Michał Iwanowski, gazetalubuska.pl