Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Czołówka polskich i europejskich birofili zjawiła się na giełdzie

19.06.2006

Goście z Czech, Słowacji, Hiszpanii, Niemiec, Holandii, Estonii Litwy i Łotwy oraz z USA pojawili się w Żywcu już w piątek. Na dziedzińcu Piwiarni Żywieckiej rozpoczęła się wtedy dwudniowa 11. Międzynarodowa Giełda Birofiliów.
- Jestem tu drugi raz. Żywiec bardzo mi się podoba, poza tym tutejsza giełda jest najlepiej zorganizowaną spośród tych, na których bywam - stwierdził w rozmowie z DZ Claus Thiele z Berlina, birofil kolekcjonujący etykiety z piwa.

Zbieracz piwnych puszek z Estonii, Margus Roosileht na wymianę lub sprzedaż do Żywca przywiózł zaledwie ułamek swojej potężnej kolekcji. - Jestem tu już trzeci raz. Przyjadę znowu, bo jest świetnie - przyznał birofil. Choć dużo było zagranicznych gości, trzon imprezy stanowili krajowi kolekcjonerzy. - Zawsze przyjeżdża do nas śmietanka hobbystów - zapewniał Grzegorz Zwierzyna, szef Piwiarni Żywieckiej i znany birofil. Oprócz głównej części giełdy, czyli spotkań kolekcjonerskich, goście imprezy brali udział w pokazach palenia słodu w palarce pochodzącej sprzed 100 lat, licznych imprezach towarzyszących i konkursach.

Pierwsze miejsce w konkursie na najpiękniejsze stoisko zdobył Tomasz Bąkowski z Bielska-Białej. Swoje piwne akcesoria rozłożył na studni. - Od ponad 20 lat zbieram głównie butelki po piwie i innych alkoholach - tłumaczył. W jego kolekcji znajduje się 150-letnia butelka po winie i kilkanaście 100-letnich butelek po piwie. - Nie wiem ile warta jest moja kolekcja. Może jeden, może dwa samochody - uśmiechał się.

Podczas giełdy odbył się również IV Festiwal Piwowarów Domowych. Piwa wyprodukowane przez pasjonatów oceniało w sześciu kategoriach jury złożone z czynnych zawodowo piwowarów. Pracowali dwa dni, by wyłonić najlepsze. W tym roku przyznano też nagrodę Grand Champion dla piwa najbardziej udanego. Otrzymał ją Tomasz Banachowicz za swój Koźlak Pilzneński.


Dziennik Zachodni

(mal)