Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Czar Chmielaków

17.09.2005

XXXV Ogólnopolskie Święto Chmielarzy i Piwowarów "Chmielaki Krasnostawskie 2005" było wyjątkowo udane. Przyjemnie byłoby powiedzieć, że przyczynił się do tego patronat honorowy, jakim imprezę objęło Bractwo Piwne, ale z pewnością powodzenie spotkania chmielarzy, browarników i piwoszy miało wiele przyczyn. Jedną z nich była piękna pogoda. Tradycyjny dla Chmielaków drugi weekend września - w tym roku 09-11.09.2005 - był wyjątkowo ciepły i słoneczny.
Stoiska/namioty piwne
Kilkunastoosobowa delegacja Bractwa Piwnego dojechała do Krasnegostawu w piątek (09.09.2005) po południu i wieczorem. Spotkaliśmy się przy jednym z sympatyczniejszych stoisk - wcale nie należącym do jakiegokolwiek browaru. Prezentująca się na Chmielakach hurtownia piwa z Lublina wystawiła produkty dwóch cenionych w Polsce producentów: Ambera z Bielkówka oraz Browaru Śląskiego 1209 z Lwówka Śląskiego. Piwa Żywe i Koźlak warzone w Amberze, jak również Książęce i Mocne Dobre z Lwówka cieszyły się ogromnym powodzeniem - zarówno w wersji beczkowej, jak i butelkowej. Długie kolejki ustawiały się do stoiska browaru Krajan z Nakła nad Notecią, gdzie preferowanymi typami były piwa ciemne: Porter, Irlandzkie Mocne oraz Nakielskie Ciemne. Z tradycyjnym już - bardzo głośnym - stoiskiem przyjechał browar z Janowa Lubelskiego, pojawił się również chełmski Jagiełło oraz przedstawicielstwo Jabłonowa.
Typowym już "punktem odniesienia", to znaczy namiotem obecnym od wielu lat w tym samym miejscu, było stoisko lubelskiej Perły. Z większych browarów, a w zasadzie marek, swoje stoiska zaprezentowały między innymi: Harnaś, Żywiec, Tyskie, Żubr i Lech. W stosunku do kilku poprzednich lat wybór browarów i piw był dużo większy, także ceny okazały się bardziej przyjazne konsumentom. Butelkowe piwa o pojemności 0,33 l można było kupić już za 1,5 zł, za piwa beczkowe trzeba było zapłacić 2 - 3,5 zł, rzadko więcej. Pamiętać należy, że plastikowe kubeczki, w jakich piwo było sprzedawane, wszędzie miały objętość 0,4 l. Dużym minusem był sam wygląd stoisk. Żaden z browarów, ani żadne z przedstawicielstw nie przygotowało naprawdę atrakcyjnego namiotu. Chmielaki zdominowane zostały przez proste, maksymalnie spełniające swoje funkcje, konstrukcje. Oczywiście inaczej wyglądał namiot-dyskoteka Harnasia, a inaczej długie lady Żywca, ale z pewnej perspektywy ani jedno, ani drugie szczególnie nie zachęcało do odwiedzin. Na szczególną uwagę, ale nie ze względów estetycznych, zasługuje stoisko Royal Unibrew Polska, która to firma dysponuje marką Brok i browarem w Koszalinie, marką Strzelec oraz browarem w Rybniku. W namiocie oznakowanym symbolami Broka znalazło się miejsce na lodówki pełne piw rybnickich, z porterem włącznie. Sam ten fakt przyciągał uwagę zwiedzających, jako że żadne inne stoisko nie mogło sobie pozwolić na chłodzenie takiej ilości piwa butelkowego, na jaką było zapotrzebowanie. Stojących w kolejce piwoszy szybko jednak chłodziła - podobnie jak piwo rybnickie - informacja, że Fulla, ani Portera z Rybnika kupić nie można. Lodówki pełne niedostępnego piwa okazały się elementem ekspozycji.

Degustacja
Sobotnie przedpołudnie (10.09.2005) dla Bractwa Piwnego było wyjątkowo pracowite. Byliśmy organizatorem konsumenckiej oceny jakości piwa (jej wyniki zaprezentowane są w osobnym artykule "Krasnostawskie wyniki"). Pierwsza grupa degustatorów stawiła się w budynku Ratusza o dziewiątej, od tego czasu większość członków Bractwa Piwnego zaangażowana była w prace związane z przeprowadzeniem degustacji. Całość prowadził Marek Suliga. Wśród degustatorów znaleźli się trzej przedstawiciele Bractwa: Wielki Mistrz Zbigniew Olobry, Kanclerz Jacek Walawski oraz przewodniczący Komisji Rewizyjnej Krzysztof Piguła. Pozostali członkowie Bractwa Piwnego zajmowali się opracowywaniem wyników degustacji i stroną techniczną - czyli nalewanie piwa dla degustatorów, przynoszeniem próbek na salę, gdzie odbywała się degustacja i prezentowaniem - w osobnych szklankach - pienistości poszczególnych próbek. Przy części technicznej konsumenckiej oceny jakości bardzo ważny okazał się wkład pracowników krasnostawskiego urzędu miasta. (Pogląd na wyniki degustacji daje artykuł "Krasnostawskie wyniki - komentarze").
Ważnym osiągnięciem, miejmy nadzieję, że Bractwa Piwnego, był sposób ogłaszania wyników konsumenckiej oceny jakości. Po raz pierwszy w kilkuletniej historii konkursu medale, zwycięskich piw przedstawiciele browarów odebrali publicznie na scenie - dotychczas uroczystość wręczania nagród odbywała się podczas zamkniętej sesji chmielarskiej. Przeprowadzenie degustacji piwa na tak dużą skalę - dwie grupy oceniających, w sumie dwadzieścia trzy osoby oraz czterdzieści dwa gatunki piwa - było dla Bractwa Piwnego nowym doświadczeniem. Pozostaje mieć nadzieję, że uczestnicy degustacji: samorządowcy, lokalni przedsiębiorcy, dziennikarze, delegacja czeskiego miasta partnerskiego Krasnegostawu - Żatec, wybaczą nam ewentualne niedociągnięcia czy potknięcia.

Nie tylko piwo
Jedną z atrakcji Chmielaków Krasnostawskich jest inicjatywa lokalnej Poczty, która z okazji święta piwa wydaje specjalny, okolicznościowy datownik. Stempel Chmielaków Krasnostawskich każdego roku ma inną formę. Przybijany jest, najczęściej, na okolicznościowych - oczywiście "chmielakowych" pocztówkach. To jedna z wielu "okołopiwnych" atrakcji Chmielaków. W związku z jubileuszem imprezy Muzeum Regionalne przygotowało wystawę "35 lat Chmielaków Krasnostawskich". Stosunkowo skromna prezentacja uzupełniona została - przynajmniej w przypadku naszej grupy - o obszerny komentarz przewodnika. W Muzeum zgromadzono pamiątki związane z dotychczasowymi edycjami Chmielaków oraz przedmioty niezbędne przy uprawie chmielu i warzeniu piwa. Ciekawostką jest fakt, że obecnie muzeum nie zbiera aktualnych chmielakowych kufli, choć posiada sporą ich kolekcję sprzed lat. Wydaje się to o tyle dziwne, że za lat kilka, czy kilkanaście, naczynia obecnie nazywane przez pracowników muzeum "tandetą", będą stanowiły świadectwo określonej epoki.
Jednym z przyjemniejszych, choć wpisującym się w nurt "oficjalnych" elementów Chmielaków, było zaproszenie Bractwa Piwnego przez burmistrza Krasnegostawu Andrzeja Jakubca na chmielakowy bankiet. W sali pełnej gości: przedstawicieli samorządów gminnych, powiatowych i wojewódzkich, lokalnych służb mundurowych, obok delegacji czeskiego miasta partnerskiego Żatec - stawiło się w komplecie obecne w Krasnymstawie przedstawicielstwo Bractwa Piwnego. Na tle garniturów i mundurów nasze żółte koszulki musiały sprawiać pozytywne wrażenie. Jedną z atrakcji - dla konsumentów piwa chyba najważniejszą - była możliwość degustacji przywiezionego z Czech piwa Żatec (11,6%/4,6%) z miasta partnerskiego Krasnegostawu.

Obecność Bractwa
Wspomniane wcześniej żółte koszulki pozwalały bezbłędnie zidentyfikować członków Bractwa Piwnego. Odbyliśmy wiele rozmów na temat naszej organizacji, jej założeń i celów. I tylko czasami, w gorącym przedwyborczym okresie, z racji jednolitych strojów brani byliśmy za delegację jakiegoś sztabu wyborczego. Ważnym elementem propagowania stowarzyszenia okazał się fakt objęcia patronatem honorowym Chmielaków Krasnostawskich. Loga Bractwa oraz EBCU - Europejskiej Unii Konsumentów Piwa, której Bractwo jest w Polsce przedstawicielem, pojawiły się w niemal wszystkich materiałach informacyjnych wydanych z okazji Chmielaków. Przede wszystkim byliśmy obecni na chmielakowej stronie internetowej, pojawiliśmy się w mini-katalogu Chmielaków Krasnostawskich, emblematy Bractwa były obecne na większości plakatów zapowiadających chmielakowe imprezy: koncerty i występy.

Współpraca Bractwa Piwnego z Krasnymstawem - szczególnie bliska podczas ostatnich Chmielaków - trwa już ładnych kilka lat. Nasza obecnośc i możliwość zaangażowania się w niektóre z Chmielakowych przedsięwzięć z pewnością wyszła na dobre obu zainteresowanym stronom. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne Chmielaki również odbęda się z naszym udziałem.
Adam Kuźmicki, Bractwo Piwne