Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Coraz chętniej sięgamy po piwo

17.06.2005

Choć od kilku lat systematycznie spada spożycie alkoholi wysokoprocentowych, to generalnie pijemy coraz więcej. Wartość sprzedaży wszystkich wyrobów alkoholowych wzrosła w ubiegłym roku o 5 proc., do niemal 17 mld zł.
Z danych firmy badawczej ACNielsen wynika, że udział piwa w całkowitym rynku alkoholi wynosi dokładnie połowę. Pozostała część przypada na wódkę (41 proc.), wina (3 proc.), wina musujące, deserowe, wermuty, whisky, brandy i koniaki (po 1 proc.) oraz giny, których udział w rynku jest jednak śladowy. Wartość sprzedaży ginu za cały 2004 rok wyniosła tylko nieco ponad 40 mln zł. Na rynku pojawia się także coraz więcej napojów alkoholowych typu RTD (ready to drink), czyli gotowych drinków, które stanowią coś pośredniego pomiędzy piwami smakowymi a wódkami.

Złocisty napój rodaków
Wielkość naszego rynku piwa szacowana jest obecnie na 29,2 milionów hektolitrów. Jak wynika z raportu firmy Case-Doradcy w ciągu ostatnich 10 lat sprzedaż piwa zwiększyła się o ok. 153 proc. I choć jego sprzedaż nadal rośnie, to dynamika z roku na rok jest coraz mniejsza. Według danych Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego-Browary Polskie, reprezentującego przeszło 92 proc. rynku, w 2004 r. sprzedaż piwa zwiększyła się o 1,43 proc. Rok wcześniej było to 4,6 proc., a dwa lata wcześniej 8 proc. Statystyczny Polak wypił w ubiegłym roku 75 - 80 litrów złocistego napoju.

O miano lidera rywalizują dwie firmy: Kompania Piwowarska i Żywiec. W swoich materiałach każda przedstawia się jako ten pierwszy na rynku. Kompania twierdzi, że w krajowym rynku ma 35,3 proc. udziałów, zaś Żywiec 34 proc. Z kolei Żywiec utrzymuje, że jego udziały wynoszą 36,6 proc., a Kompanii 36,4 proc. Tak czy inaczej, obie grupy sprzedały w ubiegłym roku po ponad 10 mln hektolitrów piwa. Trzeci pod względem wielkości producent to Carlsberg Polska, który ma prawie 15 procent krajowego rynku.

Liderem pod względem marki jest piwo Tyskie, należące do Kompanii Piwowarskiej, które ma przeszło 17-procentowy udział w rynku. Jest to wynik przeszło dwukrotnie lepszy niż numeru 2 - piwa Żubr (8 proc.), także należącego do Kompanii. Na trzecim miejscu jest Tatra, a za nią Żywiec.

Oprócz wielkich zakładów przemysłowych w Polsce funkcjonuje ok. 40 lokalnych browarów, które warzą od 1 tys. do nawet pół miliona hektolitrów piwa rocznie. Małe browary zmagają się z olbrzymią konkurencją i kłopotami finansowymi. W ubiegłym roku zamknięto sześć małych browarów, które po naszym wejściu do Unii i zmianie przepisów podatkowych - zgodnie z nimi muszą wpłacać zabezpieczenie podatkowe na określony poziom produkcji - nie były w stanie utrzymać się na rynku.

Na ten rok przedstawiciele branży przewidują jeszcze większe spożycie piwa i liczą, że wzrost sprzedaży wyniesie ok. 3,5 proc. Chyba że nie dopisze pogoda lub nieoczekiwanie zmienione zostaną stawki akcyzy.

Ognista woda w odwrocie
Nic tak jak poziom akcyzy nie odbija się na spożyciu alkoholi wysokoprocentowych. Według danych GUS, po obniżeniu w październiku 2002 r. akcyzy na wyroby spirytusowe (prawie o 30 proc.) ich spożycie gwałtownie wzrosło. Zwiększyło się z 65 mln litrów w 2002 r. do 92 mln litrów w 2003 r. Niższa akcyza pociągnęła bowiem za sobą obniżkę cen. Półtora roku po obniżce podatku wódka była tańsza o 24 proc. To z kolei spowodowało, że zmalało zainteresowanie alkoholem z przemytu, a więc producenci zaczęli zarabiać więcej, choć Polacy piją mniej wódki niż 10 lat temu.

Szacuje się, że w 1994 r. Polacy wypijali ok. 4 litrów wyrobów spirytusowych na osobę, w 2001 r. ok. 1,7 litra, a w ubiegłym roku było to ok. 2,6 litra na osobę. W ubiegłym roku, pierwszy raz od lat, sektor spirytusowy wypracował zysk. Wyniósł on 266 mln zł. W 2003 roku branża wykazała blisko 26 mln zł straty netto - wynika z raportu firmy Case-Doradcy.

W Polsce produkcją wyrobów spirytusowych zajmuje się kilkanaście przedsiębiorstw. Osiem z nich kontroluje przeszło 85 proc. rynku. Największy, ok. 33-procentowy udział w rynku ma Sobieski Dystrybucja, spółka należąca do francuskiej grupy Belvedere. Będący właśnie w trakcie prywatyzacji Polmos Białystok ma przeszło 20-procentowy udział w rynku, a dzięki sprzedaży swojego flagowego produktu, wódki Absolwent, jest niekwestionowanym liderem. Na rynku liczą się ponadto Bols, Polmos Zielona Góra, kontrolowany przez Vin & Spirit, Polmos Lublin będący własnością spółki Jabłonna i Wyborowa, kontrolowana przez Pernod Ricard.

Według badań ACNielsen, w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się marek w kraju dominują wódki czyste (57 proc. wielkości sprzedaży).

Szlachetny trunek na deser
W Polsce, podobnie jak w innych państwach naszego regionu, konsumpcja wina, w porównaniu z krajami zachodnioeuropejskimi, jest wciąż niska. Nawet Czesi, Słowacy i Rumuni piją więcej wina niż Polacy, ale kraje te posiadają własne uprawy winorośli. Jednak, jak podkreślają dystrybutorzy i producenci tego trunku, kultura picia wina w naszym kraju rośnie, a to oznacza, że coraz większy będzie także rynek. Wino jest jedynym produktem na rynku alkoholi, którego przeciętna cena rośnie.

Polacy najchętniej piją tzw. wina spokojne - stanowią one 45,8 proc. rynku. Wartość ich sprzedaży wzrosła w ciągu ostatniego roku aż o 11 procent, z ok. 452 mln zł w styczniu 2004 r. do przeszło 503 mln zł w styczniu 2005 r.

Wina musujące, wermuty i wina deserowe mają odpowiednio 22,5 proc., 18,9 proc., i 12,9 proc. udziału w rynku win. Z tej trójki jedynie wermuty nie zanotowały w ubiegłym roku spadku wartości sprzedaży. Co prawda wzrosła ona tylko o niespełna 2 miliony złotych i w styczniu tego roku wynosiła około 208 mln zł, ale to i tak osiągnięcie, gdy porówna się ten wynik z danymi dotyczącymi win musujących i deserowych. Wartość sprzedaży tych pierwszych obniżyła się w 2004 r. o 2 proc. i w styczniu wynosiła ok. 247 mln zł (ok. 253 mln zł rok wcześniej). Wartość sprzedaży win deserowych spadła natomiast aż o 13 procent, z przeszło 163 mln zł w styczniu 2004 r. do niespełna 142 mln zł na początku br. Polacy zimą piją głównie wina czerwone, latem przerzucają się na lżejsze białe lub sięgają po piwo.

Nasz rynek jest bardzo rozdrobniony, jeśli chodzi o producentów, dystrybutorów i oferowane marki win. Pod względem wartości sprzedaży największe udziały posiada firma Ambra - 22 proc., za nią plasuje się Bartex - 9,3 proc., Vinpol - 4,8 proc. oraz Bacardi Martini z 7,3-proc. udziałem w rynku. Pozostałych 56,6 procent podzielonych jest między kilkudziesięciu drobnych producentów.
Rzeczpospolita

ANETA STABRYŁA