Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Ciechanów: Nowe plany browaru

24.10.2003

Marek Jakubiak, prezes ciechanowskiego browaru “Gambrynus”, ma nowe pomysły związane z rozwojem tego zakładu. Od pewnego czasu zbiera pamiątki, jakie pozostały z lat jego świetności. Mają one być ozdobą przyszłego pubu, w którego urządzenie kierownictwo chce zainwestować ok. 500 tys. zł.
Browar to obecnie najstarszy funkcjonujący w Ciechanowie zakład. Założony w 1864 r. przez ciechanowian Franciszka Żebrowskiego (ówczesnego kasjera kasy ekonomicznej) i jego żonę Mariannę, odkupiony później i rozbudowany przez znanego warszawskiego piwowara Karola Machlejda (z pochodzenia Szkota) – działa do dziś i ma się całkiem dobrze. Niestety zanim browar przeszedł w prywatne ręce, w ostatnich dwóch latach – gdy groziła mu likwidacja – z terenu zakładu zginęła duża część pamiątek. Spory wpływ miał na to fakt, że przez jakiś czas browar był zamknięty, nie prowadzono w nim produkcji, a główne jego kierownictwo znajdowało się w Warszawie.
Efekt jest taki, że w samym browarze niewiele zostało pamiątek po dawnej jego działalności. Należą do nich m.in. jedna z pierwszych beczek z napisem “114” oraz medal za zajęcie pierwszego miejsca na wystawie gospodarsko-spożywczej w Warszawie w 1885 r.
- Przeszukaliśmy strych i piwnice. Odnaleźliśmy część pamiątek, ale jest ich naprawdę niewiele – tłumaczy prezes Marek Jakubiak.
Szczęśliwie pozostał ślad po tym, co w browarze znajdowało się cennego z historycznego punktu widzenia. Było to możliwe dzięki temu, że jeden ze studentów poświęcił temu zakładowi wnikliwą pracę magisterską, do której dołączył kserokopie bądź ilustracje wielu dokumentów.
Dowiadujemy się np. że w posiadaniu browaru był list od marszałka Józefa Piłsudskiego, który przestrzegał zakład przed grabieżą, jaka może go spotkać ze strony Rosjan, gdyby wkroczyli oni do miasta...
Niestety zakład nie może poszczycić się najcenniejszymi swoimi pamiątkami – złotymi medalami przyznanymi mu na wystawach w Londynie (1902 r.) i Paryżu (1903 r.) za wyprodukowanie filtrowanego, jasnego piwa.
Prezes zbiera pamiątki, bo chciałby wykorzystać je do wystroju przyszłego pubu, który zostanie urządzony w budynku usytuowanym naprzeciwko obecnej siedziby administracji zakładu. Jest już gotowy projekt przyszłego lokalu. Prace remontowe mają rozpocząć się za kilka tygodni.
Marek Jakubiak podkreśla, że jest gotów zapłacić tym, którzy zechcą przekazać browarowi pamiątkowe przedmioty. Nawet zamieścił w tej sprawie ogłoszenie. Zgłoszeń na razie jest niewiele. Jeden z ciechanowian zapowiedział, że przyniesie dwie skrzynki z oryginalnymi, niemieckimi butelkami. Ktoś inny przyniósł rodzinny album ze zdjęciami zakładu zrobionymi w pierwszych latach po zakończeniu II wojny światowej (zrobiono ich kopie). Wszystkie te przedmioty mają być wyposażeniem przyszłego pubu.
Warto dodać, że browar radzi sobie całkiem nieźle. Problemów z odzyskaniem rynku nie miał. Teraz systematycznie stara się podnosić jakość piwa. Niedawno zajął III miejsce za “wyborne Gambrynus” na XI Jesiennych Spotkaniach Browarników w Rzeszowie. Tym sposobem podtrzymywane są dobre tradycje, bo wyróżnienia i nagrody zakład otrzymywał także za poprzedniego kierownictwa.

Tygodnik Ciechanowski

RN