Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Chmielniki znikają!

13.08.2005

W ciągu ostatnich dziesięciu lat powierzchnia uprawy chmielu na świecie spadła aż o 40 procent! U nas mniej, botylko o 13 procent.
Żeby było dziwniej, to w tym czasie spożycie piwa wzrosło, zwłaszcza w Polsce. Dlaczego tak się dzieje? Pierwszy
powód, to wprowadzenie odmian zawierających bardzo dużo alfa-kwasów, nawet 17 procent. A to sprawia, że do takiej samej ilości piwa dodaje się mniej chmielu. Bo dodatek
chmielu do piwa mierzy się właśnie alfa-kwasami. Swoje zrobiły też granulaty i ekstrakty. Można je długo (ekstrakt nawet sześć lat) przechowywać, więc chmiel z wyjątkowo urodzajnych lat zagospodarowywany jest później. A to oznacza, że w kolejnych latach zapotrzebowanie jest mniejsze. Zmieniły się też przyzwyczajenia piwoszy. Młodsi (a ci piją najwięcej), którzy jeszcze niedawno popijali wyłącznie słodkie napoje znane z reklam, preferują piwa
z mniejszą goryczką (też znane z reklam). Swoje zrobiły też
wielkie koncerny piwowarskie, jeszcze bardziej ograniczając
zużycie chmielu. Czeskie piwa znane były do niedawna w świecie z niepohamowanego wręcz chmielenia. Gdy jeszcze dziesięć lat temu otworzyło się butelkę velkopopovickiego, ulubionego piwa dobrego wojaka Szwejka, wokoło roztaczał się przyjemny chmielowy aromat. Odkąd browar w Velkych Popovicach (koło Pragi) został wykupiony przez międzynarodowy koncern, piwo velkopopovicke przestało się czymkolwiek różnić od innych. Stało się zwyczajnym napojem, jakiego pełno w całym świecie.
Dziennik Wschodni

(RHS)