Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Chmiel z Nowej Zelandii

28.02.2013
Chmiel z Nowej Zelandii Chmiel z Nowej Zelandii

Nowa Zelandia to państwo wyspiarskie położone w południowo-zachodniej części Oceanu Spokojnego. Mało kto jednak wie, że kraj ten staje się od kilku lat swoistym zagłębiem chmielowym. Jest nim region administracyjny Nelson położony na północnym wybrzeżu Wyspy Południowej. Panujący tu klimat morski sprzyja zakładaniu plantacji tej niezwykłej rośliny. Sprowadzili go tu pierwsi osadnicy z Anglii i Bawarii (ok. 1840). Są również wzmianki o polskich korzeniach.

Od pewnego już czasu popularnością cieszą się takie chmiele jak: Pacific i Green Bullet (goryczkowe), Motueka i Kohatu (aromatyczne) oraz Wakatu, Southern Cross i Dr Rudi (uniwersalne).


Jednak od niedawna sympatie piwowarów, i to nie tylko domowych, zyskuje niezwykły chmiel Nelson Sauvin. Powstał w nowozelackim instytucie HortResearch w 2000r.
Chmiel ten zyskał również popularność w tak konserwatywnym kraju piwnym jakim są Niemcy. Zwrócono na niego uwagę w browarze rodzinny Schneiderów bedących niegdyś piwowarami w browarze Hofbräuhaus w Monachium. Private Weißbierbrauerei G. Schneider & Sohn, bo taką on nosi obecnie nazwę, jednoznacznie określa profil produkowanych tu piw. Słowo Weißbier (współcześnie pisane Weissbier) jest niemieckim określeniem piwa „białego”, odnoszącym się do piwa pszenicznego.


Założył go Georg Schneider w 1872r. Obecnie jego ofertę stanowią tylko piwa pszeniczne. Najbardziej znanym produktem browaru jest Schneider Weisse Original. Po zmianie nazw produktów w 2009r. otrzymał on nazwę TAP 7.


We wrześniu 2011r. ukazuje się limitowana edycja specjalna piwa Schneider Weisse Tap X Mein Nelson Sauvin. Początkowo przeznaczone było głównie na eksport (głównie Stany Zjednoczone).


Rok później powtórzono warzenie tego piwa i trafiło ono na rynki lokalne i europejskie.
W profilu smakowo zapachowym piwa dominuje banan (estr-octan izoamylu) słabiej zaś wyczuwalny jest goździk (fenol-eugenol). W tle unoszą się aromaty owocow, będące konsekwencją omawianego nowozelanckiego chmielu Nelson Sauvin. Całość wieńczy subtelna, gładka, chmielowa goryczka tak odmienna dla klasycznych piw stylu Hefe-Weizen (skutek tradycyjnego wysokiego odfermentowania).

Piwu Cześć!

Marek Suliga