Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Carlsberg chce sprzedać browar

07.10.2005

Zwolniona załoga zakładu ma szansę na powrót do pracy.
Właściciel Browaru Chociwel podjął rozmowy z potencjalnymi
inwestorami na temat sprzedaży zakładu w Chociwlu. Ci są zinteresowani produkcją piwa, a nawet rozszerzeniem działalności browaru. To daje jego byłej załodze nadzieję na powrót do pracy. Rzecznik Carlsberg Polska S.A.
nie chce na razie ujawniać szczegółów toczących się rozmów.

Spółka ma się zwijać

Spółka Sonag, były dzierżawca chociwelskiego browaru ma
czas do 21 października na przekazanie właścicielowi całego
obiektu.
- Skierowaliśmy takie żądanie do spółki Sonag, gdyż 30 września upłynął termin przedwstępnej umowy sprzedaży
browaru i dzierżawy, a także ze względu na brak jakichkolwiek wpłat na poczet jego kupna - informuje Leszek Siweckl, rzecznik Carlsberg Polska S.A.
Spółka Sonag ma spore kłopoty finansowe. Jej zadłużenie
sięga kilku milionów złotych. Wśród chętnych do produkcji
piwa jest też spotka pracownicza Browar Chociwel. Jej zarząd jest pewien wygranej. Rejestrując działalność w Krajowym Rejestrze Sądowym na siedzibę firmy wskazał adres browaru w Chociwlu. Zarząd Carlsberga zamierza tę decyzję zaskarżyć, gdyż to posunięcie spółki było niezgodne
z prawem. Tymczasem nieoficjalnie mówi się, że tworzą ją ludzie powiązani z Sonag, która chce ponowne przejąć browar pod zmienionym szyldem.

Ludzie idą do sądu

W magazynach cały czas leży piwo warte około pół miliona złotych. Strajkujący ponad trzy tygodnie pracownicy nie chcieli go rozlać, bo spółka jest im winna blisko 200 tyś. zł. Teraz też nie zamierzają tego zrobić.
- Po otrzymaniu świadectw pracy i przejściu na bezrobocie
proponowano nam, byśmy je rozlali - mówi Stanisław Błaszczyk, który przewodniczył komitetowi strajkowemu.
- Każdy z nas miał za to otrzymać 500 zł. Drugie tyle chciano nam dać dopiero po sprzedaży całego piwa.
Ludzie nie wyrazili na to zgody. Chcą przynajmniej po 2
tyś. zł. Pracownicy w tym tygodniu mają wystąpić z pozwami do sądu pracy przeciwko byłemu pracodawcy. Skierują też wniosek do sądu gospodarczego o ogłoszenie upadłości browaru. Chcą w ten sposób odzyskać zaległe pensje z funduszu gwarantowanych świadczeń pracowniczych.
Głos Szczeciński

wim