Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Browary Górnośląskie SA chcą zatrudnić nowych ludzi i podwoić produkcję piwa!

10.01.2006

Browary Górnośląskie SA w Zabrzu wychodzą na prostą! Firma, która jeszcze do niedawna stała na granicy bankructwa, dziś chce zatrudniać nowych ludzi i podwoić produkcję piwa z 25 do 50 tys. hektolitrów miesięcznie.
Górnośląskie to ostatni z małych browarów, który ostał się na Śląsku. Gdy sześć lat temu ogłoszono jego upadłość, wydawało się, że to już koniec warzenia piwa w Zabrzu. Tymczasem pracownicy nie załamali się. Postawili na tradycję i niską cenę. W ten sposób zdobyli ponad 350 sklepów i hurtowni na Śląsku. Browar, choć z garbem długów, produkował piwo i radził sobie nieźle. Miał nawet zyski i przez ostatnie sześć lat spłacił 13 mln zł długów.

Od początku było jednak wiadomo, że bez inwestora mały browar nie przetrwa. Choć padł swoisty rekord i odbyło się aż 20 przetargów, nie udawało się znaleźć kupca. Albo nie było chętnych, albo płacili za mało. Nie powiódł się też plan utworzenia spółki pracowniczej.

Przełom nastąpił w zeszłym roku. Browar Van Pur z Rakszawy koło Rzeszowa kupił zabrzański zakład za 12 mln zł. Najpierw siedzibę firmy i tereny, na których się znajduje. Potem dokupił całą resztę: piwo warzące się w kadziach, maszyny, samochody i wyposażenie biur.

Inwestor zdecydował się na zachowanie nazwy i produkcję znanych już na Śląsku gatunków piwa. Dziś browar przygotowuje się do budowy dziesięciu nowych tankofermentatorów. Firma załatwia właśnie pozwolenie na budowę. - To pozwoli nam skrócić proces leżakowania piwa o kilkanaście dni - mówi Mariusz Dudek, dyrektor browaru. Jednocześnie zapewnia, że stare, tradycyjne kadzie, w których dojrzewa piwo, nadal będą używane. - Stawiamy na tradycję, bo to ona odróżnia nas od innych producentów - dodaje dyrektor Dudek. Przebudowana zostanie też warzelnia. Powstaną tam nowe silosy na słód potrzebny do produkcji.

W browarze zawsze pracowało wiele kobiet. Jedną z nich jest Danuta Gerlaczek. - Nawet gdy było bardzo ciężko i likwidowano małe browary, ja zawsze wierzyłam, że przetrwamy - mówi pani Danuta. Bardzo się cieszy, że ma stałą pracę.

W tym roku Browary Górnośląskie SA chcą warzyć 50 tysięcy hektolitrów piwa miesięcznie. To dwa razy więcej niż w najlepszych latach. Będą też przyjęcia do pracy. - Planujemy zatrudnić kilkanaście osób do produkcji. Już porozumieliśmy się z urzędami pracy - mówi dyrektor Dudek.

Nieoficjalnie wiadomo też, że w tym roku na rynek zostaną wypuszczone nowe gatunki piwa. Dyrekcja nie chce jednak zdradzać szczegółów tego projektu.

Browar Van Pur produkuje 700 tys. hektolitrów piwa rocznie. Należy do austriackiego koncernu BBAG.
Gazeta Wyborcza

Tomasz Głogowski