Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Browarnik i społecznik. Julius Pringsheim (1839-1917)

21.01.2002

(Opole) Pamięć o dokonaniach sprawiedliwego przynosi błogosławieństwo - pisano w nekrologach po śmierci tego obywatela zasłużonego dla miasta i gminy żydowskiej.
W zeszłotygodniowym odcinku mego cyklu przypomniałem postać Maxa Friedlaendera - przedstawiciela najbardziej wpływowej żydowskiej rodziny Opola. Dziś chciałbym napisać o innym wybitnym opolskim Żydzie - browarniku i społeczniku Juliusie Pringsheimie.

Urodził się w naszym mieście 4 listopada 1839 roku. Był synem Heymanna Pringsheima (zm. 1875), browarnika i pioniera opolskiego przemysłu cementowego. Mały Julius dorastał w dostatku. Jako szescioletni chłopiec zapisany został do żydowskiej, a później także ewangelickiej szkoły elementarnej. W roku 1849 zapisany został w poczet uczniów opolskiego gimnazjum Na Górce. Po dwóch latach nauki skierowany został przez ojca do berlińskiej szkoły rzemiosł. W połowie lat pięćdziesiątych Heymann Pringsheim dopuścił syna do doglądania rodzinnych interesów.

Początki pracy zawodowej

przerwała Juliusowi służba wojskowa. Odbył ją na miejscu, w 63. pułku piechoty nazywanym Opolskimi Dziećmi'.

W roku 1864 Julius Pringsheim został przeniesiony do rezerwy i mógł odtąd bez przeszkód zająć się pracą u boku ojca.

W marcu 1875 roku zmarł nagle Heymann Pringsheim. Na mocy testamentu przekazał on browar i inne dobra synom. Odziedziczenie tak pokaźnego majątku umożliwiło Juliusowi Pringsheimowi aktywną działalność we władzach miasta i kongregacji judaistycznej.

Rok 1879 przyniósł Juliusowi Pringsheimowi wybór do władz miejskich. Zyskiwały one w ten sposób aktywnego działacza, człowieka rzutkiego i pełnego inwencji. Przez dwadzieścia lat był Julius Pringsheim radnym miejskim, przez osiemnaście nieodpłatnie radnym miasta i starszym miasta Opola. Na początku lat osiemdziesiątych wszedł do władz opolskiej gminy żydowskiej. Współpracował w nich ze swoim konkurentem, ale i przyjacielem Siegfriedem Friedlaenderem. Po jego zgonie we wrześniu 1899 przejął urząd przewodniczącego gminy.

W teczce osobowej Juliusa Pringsheima zachował się dyplom wystawiony 4 listopada 1899 roku. Tamtego dnia władze Opola przyznały mu tytuł ''Starszego Miasta Opola'' (Stadtaeltester der Stadt Oppeln). W uzasadnieniu napisano, iż tytuł ten przyznano Pringsheimowi za to, że przez wiele lat działał z całych sił dla dobra Opola. Władze miasta wyrażały też nadzieję, że sędziwy Julius Pringsheim nie zaprzestanie działalności i nadal będzie służył radą i pomocą.

Ostatnie lata życia wypełniało Juliusowi Pringsheimowi doglądanie majątku (w roku 1895 browar, rodowa firma Pringsheimów, stał się spółką akcyjną) i pilnowanie spraw opolskiej społeczności mozaistycznej.

Opolscy Żydzi mieli w Pringsheimie znakomitego przewodniczącego. Dbał on o całokształt spraw gminy - wspomagał ubogich, doglądal działalności stowarzyszenia pogrzebowego, dbał o cmentarz i działalność świeckich organizacji i klubów. Podobnie jak i inni zamożni opolscy Żydzi nie skąpił pieniędzy na biednych i potrzebujących wszystkich wyznań.

Szóstego czerwca 1917 roku

Opole poraziła wiadomość o zgonie Juliusa Pringsheima. W opolskich gazetach zaroiło sie od nekrologów. Pisano w nich, iz nagły zgon Juliusa Pringsheima uczynił ogromną lukę, której wypełnienie nie będzie możliwe. W nekrologach podkreślano ogromną żywotność i zaangażowanie sędziwego browarnika w sprawy miasta i gminy żydowskiej. W jednym ze wspomnień pośmiertnych pożegnano zmarłego pięknym zdaniem mówiącym o tym, że pamięć o dokonaniach sprawiedliwego przynosi błogosławieństwo.

Julius Pringsheim spoczął na opolskim cmentarzu żydowskim żegnany przez tłumy mieszkańców miasta wszystkich wyznań. Chowano bowiem nie tylko jednego z najwybitniejszych opolskich Żydów, ale także człowieka, który nie szczędził sił i majątku dla Opola i wszystkich jego mieszkańców.

Dziś, by odnaleźć grób Juliusa Pringsheima, trzeba się niemało natrudzić. Czeka on wraz z całą nekropolią na rychłą renowację.

Gazeta Wyborcza

redPor