Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Browar w Zabrzu będzie zlicytowany przez komornika

13.01.2004

PAP: Upadły przed blisko pięcioma laty browar w Zabrzu, który mimo dziesięciu przetargów nie znalazł nabywcy, zostanie zlicytowany przez komornika - poinformował syndyk Zbigniew Suliga.
Mimo upadłości browar przez cały czas nadal produkuje piwo, zwiększył zdolności produkcyjne, wprowadza na rynek nowe marki, a zyski dzieli między wierzycieli. Choć sytuacja firmy jest dobra, wciąż nie ma chętnych na jej kupno.

"Najpóźniej na początku przyszłego tygodnia przekażę sprawę komornikowi, który powinien przeprowadzić nową wycenę i podjąć próbę sprzedaży browaru w drodze licytacji" - powiedział we wtorek PAP syndyk.

Wcześniej sprzedaż browaru przez komornika nie była możliwa z powodu sporu syndyka z jednym z banków o to, czy niektóre maszyny zakładu są częścią masy upadłościowej, czy też należą do banku. Sąd rozstrzygnął spór na korzyść syndyka, co umożliwia przekazanie sprawy komornikowi.

Przed czterema laty browar w Zabrzu wyceniono na ponad 30 mln zł. W kolejnych, nieudanych przetargach cena zmniejszyła się do 15 mln zł. Komornik może wykorzystać elementy tej wyceny, ale może też zlecić nową, m.in. z powodu nieznacznego (o 3 tys. hektolitrów miesięcznie) zwiększenia mocy produkcyjnych browaru w ubiegłym roku. Moce zwiększono drogą remontów, w upadłości bowiem nie można inwestować.

Zgodnie z prawem, licytacja komornicza rozpocznie się od trzech czwartych wartości wyceny. Jeżeli nie znajdzie się nabywca, w kolejnej licytacji cena zmniejszy się do dwóch trzecich wartości oszacowania. Praktyka wskazuje, że pierwsza licytacja mogłaby odbyć się 2-4 miesiące od przekazania sprawy komornikowi.

Syndyk uważa, że nadal warto podejmować próby uratowania browaru na wypadek, gdyby nie znalazł nabywcy. Dotychczasowe pomysły - powołanie spółki wierzycieli i umorzenie upadłości lub kupno browaru przez spółkę działającą pod egidą samorządu - nie doczekały się realizacji. Tymczasem w końcu czerwca upływa termin zgody sądu na prowadzenie przez browar działalności.

Brak inwestorów lub innych rozwiązań dla browaru może oznaczać jego zamknięcie, zwolnienie 180-osobowej załogi i sprzedaż majątku dobrze prosperującego zakładu w częściach. W ubiegłym roku zakład pracował "pełną parą". Sprzedał 235 tys. hektolitrów piwa i wprowadził na rynek trzy nowe marki. Otrzymał też Śląski Znak Jakości.

Działając w upadłości browar spłacił już ok. 17 mln zł z 80 mln zł długów, które spowodowały upadłość spółki w 1999 roku. W ubiegłym roku między wierzycieli podzielono 2,2 mln zł. Teraz do podziału jest ok. 1,5 mln zł, z ok. 3,8 mln zł, które są na koncie syndyka po ubiegłorocznym sezonie.

Upadłość Browarów Górnośląskich SA, grupujących niegdyś sześć zakładów, sąd ogłosił w marcu 1999 roku. To jedyne duże polskie browary, dla których nie udało się pozyskać inwestora. Dotychczas syndyk sprzedał browary w Częstochowie, Rybniku, Raciborzu, Siemianowicach Śląskich i budynki po browarze w Bytomiu. Pozostał tylko najcenniejszy zakład w Zabrzu, produkujący znane na lokalnym rynku piwo.
Puls Biznesu

Źródło: Polska Agencja Prasowa SA