Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Browar w Grudziądzu może zostać zamknięty

18.07.2008
Browar w Grudziądzu może zostać zamknięty Browar w Grudziądzu może zostać zamknięty

Browarowi Grudziądz, producentowi piwa Gotyckie czy Rotmistrz, głowę może ukręcić chory system podatkowy.

W browarze cisza jak makiem zasiał. Wiatr zdmuchnął aktualny szyld. Pracownicy poszli na urlopy. Zapas piwa leży w historycznych magazynach. Zabytkowe maszyny stoją. Produkcja wstrzymana do najbliższej zimy. 

Co będzie dalej? - Mamy dużo czasu na myślenie - zdradza Zdzisław Saari, prezes spółki. - Czekamy na lepsze czasy. Wtedy może będzie sens, żeby znowu zawiesić szyld...

Ożywili 150-letnią tradycję
Spółka Browar Grudziądz powstała w 2002 roku. Kupiła wtedy od bydgoskiego Kujawiaka majątek zamkniętego Kuntersztyna. Od stycznia 2003 roku rozpoczęła warzenie piwa i tym samym ożywiła browarniczą - 150-letnią! - tradycję Grudziądza.
Browar zaczął produkować piwa takie, jak m.in.: Kujawskie Extra Strong, Kujawskie Mocne Premium, Kunter Export, Grudziądzkie Dobre Piwo niepasteryzowane, Rotmistrz Mocny, Rotmistrz Pils, Gotyckie Krzepkie, Gotyckie Classic Stout, Grudziądzkie Dobry Specjal, Hubal. Niektóre z nich były wielokrotnie nagradzane.
Miał aspiracje stać się silną firmą regionalną. Dwa lata temu przymierzał się nawet do kupna od Grupy Żywiec likwidowanego Browaru Kujawiak w Bydgoszczy.

Z planów nic nie wyszło.
Na początku działalności, czyli w 2003 roku, firma skorzystała z ulgi akcyzowej. Z definicji należy się browarom, które produkują rocznie mniej niż 20 tysięcy hektolitrów piwa. Ulga ma wspierać małe, rozwijające się browary, czyli takie, jak m.in. grudziądzki. Spółka skorzystała więc z obniżki i dzięki temu płaciła mniejszy podatek akcyzowy - 30 zamiast 40 groszy za butelkę. 

Biznes się kręcił, ale do czasu. W 2005 roku Urząd Celny w Toruniu uznał, że browarowi ulga się jednak nie należy. Nakazał firmie zapłacić 1,2 mln zł zaległego podatku akcyzowego za rok 2003 wraz z odsetkami. - To był cios w serce browaru i początek naszych kłopotów - mówi prezes. - Raty podatku płacić trzeba, państwo nie pyta czy są na to pieniądze. Haracz się należy!

- W decyzji naczelnika Urzędu Celnego w Toruniu oparto się na interpretacji podatkowej, zgodnie z którą browar mógłby skorzystać z ulgi podatkowej w roku 2003 tylko wtedy, jeśli w roku poprzednim dokonałby sprzedaży nawet symbolicznej ilości piwa. Jest to zgodne z artykułem 18 rozporządzenia ministra finansów z 22 marca 2002 roku w sprawie podatku akcyzowego - wyjaśnia Marzena Kamińska, rzecznik Izby Celnej w Toruniu. - Pierwsza sprzedaż piwa nastąpiła zaś dopiero w styczniu 2003 roku.

To stanowisko potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w wyroku z 28 czerwca 2005 roku. Tak więc nowo powstałe browary nie mogą korzystać z ulgi.

Prezes Saari pokazuje stos różnych dokumentów. W ostatnich latach dosłownie w nich ugrzązł. Zamiast koncentrować się na prowadzeniu firmy, walczył z urzędnikami. Dodajmy, że spółka zatrudnia 50 osób. - Czy będą mieli na chleb, zależy od kondycji naszego zakładu, a ten jest jawnie dyskryminowany przez państwo - przekonuje szef.

Niezgodne z konstytucją
Napisał pismo do rzecznika praw obywatelskich. Rzecznik go poparł. W jego odpowiedzi czytamy: "Nastąpiło odstępstwo od zasady równego traktowania w stosowaniu obniżek. Podatnicy, którzy w roku kalendarzowym poprzedzającym rok podatkowy nie prowadzili sprzedaży piwa, zostali bowiem pozbawieni w ogóle możliwości korzystania z ulgi. Jest to niezgodne z Konstytucją RP, a konkretnie z jej artykułem 84. Data rozpoczęcia działalności nie powinna być żadnym kryterium w tej sytuacji”.

Rzecznik tłumaczy po ludzku, że sytuacja firm dopiero rozpoczynających działalność, jest dużo trudniejsza, bo muszą m.in. zwiększyć wydatki inwestycyjne.
Jego zdaniem powinno to skłonić organ wydający rozporządzenie do stosowania wobec nich obniżki podatku. Wprowadzanie zaś dowolnych kryteriów zakłóca zdrową konkurencję i w efekcie może doprowadzić do upadku firmy.

Takie stanowisko upewniło browar w swoich racjach i jego prezes wystosował obszerną skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Niestety, ten umorzył postępowanie "ze względu na niedopuszczalność wydania wyroku”. TK stwierdził, że nie ma mowy o naruszeniu wolności konstytucyjnej.
Trzeba było więc zacząć płacić bolesne raty podatku akcyzowego. Nie było już z czego organizować kampanii promocyjnych. Pozostało jedynie ogłosić światu, że browar produkuje zdrowe piwo, ale dziś to przecież za mało. Nie było też czym konkurować, bo cena grudziądzkiego piwa przestała być atrakcyjna. Rosły zaległości i należało stawić im czoła. Efekt? Piwo było droższe niż u konkurencji.

- Rosły również koszty dystrybucji, a chmiel aromatyczny, potrzebny do produkcji, podrożał od 2003 roku aż dziesięciokrotnie - mówi Waldemar Siwak, główny udziałowiec firmy. - To trudny rynek zdominowany przez duże koncerny. Nigdy bym już nie wszedł w taki interes, a już na pewno nie w Polsce. U nas jedynie państwo robi biznes na małych browarach. Urzędnicy wielokrotnie podkładali nam nogę.
Opowiada, że np. Urząd Skarbowy w Grudziądzu wysłał pisma do kontrahentów browaru i poinformował, że w związku z zaległościami podatkowymi, przejmuje jego wierzytelności.

- Wyciąć nam taki numer wiosną, czyli w samym środku sezonu? - dziwi się Siwak. - Część kontrahentów przestraszyła się i od nas odeszła. A przecież wiadomo, że były zaległości, bo także kontrahenci nie płacili nam w terminach. W naszym kraju żądają podatków od wystawionych faktur, papierków z pieczątką, nawet jeśli nikt za nie nie płaci.

Tajemnica skarbowa
Elżbieta Pokrzywnicka, naczelnik grudziądzkiego urzędu skarbowego twierdzi, że tajemnica skarbowa nie pozwala jej zdradzić czy wobec tego konkretnego podmiotu gospodarczego były stosowane środki egzekucyjne: - Zgodnie z ustawą z 17 czerwca 1966 roku o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, urząd jako organ egzekucyjny ma prawo do takich działań. Może zająć wierzytelności w toku prowadzonego postępowania w odniesieniu do każdej firmy, która nie wywiązuje się ze zobowiązań i posiada zaległości.

Browar Grudziądz musiał też kilka razy tłumaczyć się w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Skarbowym, np. z podatku VAT.
Potwierdza to Wojciech Kiedrowicz, rzecznik K-PUS: - Nieprawidłowości w rozliczaniu podatku od towarów i usług są najbardziej dotkliwe dla przedsiębiorców. W przypadku wydania przez urząd skarbowy decyzji, trzeba zapłacić dodatkowo sankcje w wysokości 30 procent zawyżonego podatku do zwrotu lub zaniżonego zobowiązania. To w sytuacji małych browarów, które nie dysponują dużym zabezpieczeniem kapitałowym, może wpłynąć na utratę płynności finansowej.
Zdzisław Saari mówi, że przez walkę z urzędnikami stracił zdrowie. Pracuje w branży od 30 lat. Jako były członek zarządu gdańskiego browaru Heweliusz, był świadkiem jego likwidacji: - Jestem prawdziwym dinozaurem na tym rynku. Nie chciałbym jednak zamykać drugiego browaru - kończy.

 

Nagrody
Piwa grudziądzkiego browaru były wielokrotnie nagradzane, np. ciemne Gotyckie Classic - otrzymało złoty medal w konkursie "Chmielaki krasnostawskie 2007”; piwo Gotyckie Kujawskie zostało "Hitem 2007”; Mocne Premium Grudziądzkie - "Dobrym piwem 2006”; Kunter Mocne - zajęło trzecie miejsce w konkursie "Chmielaki 2004”.

Czarna lista
Każdego roku powstaje czarna lista przeszkód utrudniających prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce i co roku jest ona coraz dłuższa. Na ostatniej znalazły się m.in.: bariery podatkowe (na pierwszym miejscu!), niejasne (różnie interpretowane) przepisy, wysokie koszty pracy i biurokratyczne obciążenia firm.
Źródło: Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Tekst i fot. Agnieszka Domka-Rybka, Gazeta Pomorska