Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Browar mile widziany w piłkarskim klubie

08.03.2006

Gracze Wisły, Legii, Pogoni, Widzewa i Śląska z piwnym logo.Trudno ukryć, że ulubionym napojem kibiców piłkarskich jest piwo. Nic więc dziwnego, że sponsorami wielu klubów są browary. Wisła Kraków otrzymuje za reklamę Tyskiego 2,5 mln zł.
Kluby naszej ekstraklasy są, jak się okazuje, najlepszymi „słupami reklamowymi” browarów. Krakowską Wisłę zasila Tyskie, a Legię Warszawa popiera Królewskie. Za obiema markami stoją potężne firmy – Kompania Piwowarska oraz Heineken.

Na horyzoncie pojawiła się też trzecia siła – Carlsberg. Dotychczas browar reklamował się na koszulkach Pogoni Szczecin (Bosman) i Śląska Wrocław (Piast). Od dzisiaj będzie również strategicznym sponsorem Widzewa. Na strojach tego klubu pojawi się logo Harnasia. Dodajmy, że siedem lat temu Widzew reklamował wrocławskiego Piasta, a w sezonie 2000/2001 niemiecki Hasseroeder.


Każdy pije swoje

Kibice nie zawsze jednak utożsamiają się ze sponsorem. W kilku przypadkach wybrali więc własną drogę do poprawienia atmosfery w swych szeregach. Pierwsze piwo klubowe miała przed piętnastu laty Wisła. Nazywało się Fan, a na butelce widniał herb Białej Gwiazdy i napis „napój bogów kibiców Wisły Kraków”. Czy ktoś je jeszcze pamięta? Na pomysł wyprodukowania firmowego piwa wpadli też fani GKS Katowice. Dzisiaj można jednak stwierdzić, że przy takim „sikaczu” zespół nie miał prawa utrzymać się w ekstraklasie. Spadł do IV ligi. W Gdyni sympatycy Arki produkowali piwo o takiej samej nazwie. W klubie jednak nie wiedzą, czy można je jeszcze gdzieś kupić.


Hop, szklankę Kolejorza

Kibice poznańskiego Lecha, niezrażeni niepowodzeniami kolegów, też postanowili warzyć własne piwo – Kolejorz. Z pomocą pospieszył im niewielki browar z Czarnkowa. 10 groszy od sprzedanej butelki trafi do stowarzyszenia Wiara Lecha. Kibice sami będą decydować, na co przeznaczyć zyski ze sprzedaży.

– Może kupimy jakiegoś zawodnika albo stworzymy fundusz, aby utrzymywać zawodników – zastanawia się Jarosław Kiliński, szef stowarzyszenia kibiców Wiara Lecha.


Piwna wojna

Produkcja piłkarskiego piwa już ruszyła. Jest dostępne w butelkach 0,3 l, kosztuje 1,79 zł. Kibice chcą w ten sposób zarobić do czerwca 40 tys. zł. 10 groszy z każdej sprzedanej butelki przeznaczone zostanie na działalność poznańskiego klubu (niezależnie od 10 gr, które trafią do kibiców).

W sierpniu ub.r. doszło do piwnej wojny między wspomnianym Lechem Poznań a Wisłą Kraków. „Wiśle miliony, dla nas żetony. KP: nie pijemy” – taki napis widniał na transparencie wywieszonym przez kibiców na stadionie przy ul. Bułgarskiej w Poznaniu. W ten sposób rozpoczął się protest przeciwko polityce Kompanii Piwowarskiej, która była sponsorem... Lecha. O co poszło? Kompania Piwowarska (m.in. marki Tyskie, Dębowe Mocne, Żubr i Lech) podpisała umowę z Wisłą. Tego już dla fanów Lecha było za wiele. Zaapelowali o wstrzymanie się od picia wspomnianych marek.


Miliony na koszulce

Poznańscy kibice mogą żałować straconych milionów. Kompania Piwowarska podpisała bowiem kontrakt z Wisłą opiewający na 2,5 mln złotych rocznie. To kwota wyjściowa. Sukcesy mają być odpowiednio doceniane.

Mniej wytargowali legioniści. Oni za reklamowanie Królewskiego otrzymują rocznie od Heinekena około miliona złotych. Można przypuszczać, że pozostałe kluby (poza Wisłą) za umieszczenie na swych koszulkach nazw piwnego trunku biorą nie więcej niż Legia.

Życie Warszawy

LESZEK ŚWIDER