Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Browar bez piwa

16.08.2004

Centrum rozrywki, galeria handlowa, a może biura? Ledwie Carlsberg-Okocim, właściciel Piasta, ogłosił zamknięcie browaru we Wrocławiu, już zaczęły się spekulacje, co stanie się z pięknym kompleksem budynków.
Duńczycy nie podjęli jeszcze decyzji, co zrobią z dużą działką i starymi budynkami przy ul. Jedności Narodowej. Jest tam centrum dystrybucyjne, magazyn, pracują działy marketingu i handlowe Piasta. Prezes Browarów Dolnośląskich Piast Krzysztof Panek mówi, że tak na razie zostanie i nie ma planów przeprowadzki. - Na pewno wciąż będziemy dbali o wygląd i stan obiektów - mówi Krzysztof Panek. - Możliwe, że część budynków wyremontujemy i wynajmiemy na biura. Możemy też sprzedać kawałek działki przy ul. Rychtalskiej, która nie jest integralną częścią kompleksu.

Bez sentymentów

Nie można jednak wykluczyć, że obiekt okaże się za duży i zbyt drogi w utrzymaniu, skoro nie jest już wykorzystywany do produkcji. Koncern Carlsberg-Okocim pokazał, że umie liczyć i skoro bez sentymentu przeniósł warzenie piwa z Wrocławia do innych swoich browarów, to nie będzie miał skrupułów, aby obniżyć koszty funkcjonowania centrum dystrybucyjnego. Być może znacznie taniej będzie wybudować nowoczesne magazyny np. przy autostradzie A4, zamiast utrzymywać stary kompleks w centrum miasta.

Wyburzą czy odnowią

Jeśli taki scenariusz się spełni, to los budynków browaru zależy od tego, kto je kupi. Czarny scenariusz: nowy właściciel nie ma wyobraźni i działa według zasady: minimum wydatków, szybki zysk. Burzy browar i buduje np. blaszane centrum handlowe. Ale może też być zupełnie inaczej. W browarze powstaje centrum rozrywkowo-handlowe. Budynki browaru są inteligentnie wykorzystane, mieszkańcy mogą wypoczywać podziwiając nie tylko architekturę, ale także stare urządzenia dawniej służące do produkcji piwa. - To bardzo cenny obiekt. Wpisał się w krajobraz miasta i ma duże znaczenie dla rozwoju browarnictwa w regionie - mówi Daniel Gibski z biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który zajmuje się zabytkami techniki. Zdaniem Gibskiego stary browar może pełnić różne funkcje pod warunkiem, że zostanie uszanowana jego wartość historyczna.

To nie zabytek

Wojewódzkie i miejskie służby dbające o zabytki zapewniają, że zrobią wszystko, aby obiekt przetrwał. Jednak władzy zbyt dużej nie mają. Browar nie jest wpisany do rejestru zabytków i nie podlega pełnej ochronie. Konserwatorzy mogą pewne ruchy blokować, ale nie wiadomo, czy skutecznie. Gwarancją ochrony byłoby wpisanie browaru do rejestru zabytków, ale to długa i skomplikowana procedura. - Jest to wymarzone miejsce na centrum rekreacji. To znakomita lokalizacja dla różnego rodzaju klubów fitness, siłowni, sal do nauki tańca - mówi Janina Bułaj z firmy pośredniczącej w obrocie nieruchomościami JotBe. Jej zdaniem trochę szkoda tego miejsca na biura. Byłoby wtedy dostępne dla nielicznych. Choć najemcy z pewnością by się znaleźli, bo lokalizacja jest dobra i jest gdzie urządzić parking.


Słowo Polskie/Gazeta Wrocławska

Bartosz Chochołowski