Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Browar Kujawiak zostanie zamknięty

04.11.2006

Pracownicy będą zwolnieni, urządzenia wywiezione, a teren sprzedany - tak o przyszłości bydgoskiego browaru Kujawiak zdecydował jego właściciel, Grupa Żywiec.

Wczoraj rano prezes Grupy Żywiec Hans van Zon przyjechał do Bydgoszczy, by osobiście zakomunikować 85 - osobowej załodze decyzję podjętą dzień wcześniej. -Usłyszeliśmy, że nie udało się pozyskać inwestora dla naszego browaru, dlatego będzie on zamknięty - relacjonuje Ryszard Borucki, przewodniczący "Solidarności” w Kujawiaku. - To było dla ludzi kompletne zaskoczenie, bo przecież do końca wierzyliśmy, że uda się uratować miejsca pracy - dodaje.


Los był niepewny

Zbigniew Miesała, wieloletni dyrektor bydgoskiego Kujawiaka mówił wyraźnie przygnębiony: Średnia okresu zatrudnienia wynosi w browarze 17 lat, ale niektórzy pracują tu 30 lat. Cóż mogę powiedzieć....żal z powodu utraconych miejsc pracy i końca 150-letniej tradycji bydgoskiego browarnictwa.

O niepewnej przyszłości bydgoskiego Kujawiaka informowaliśmy już w "Pomorskiej”. Rosnąca konkurencja na rynku piwa w Polsce, wzrost cen surowców i opakowań sprawiały, że produkcja w Bydgoszczy stawała się dla Grupy Żywiec nieopłacalna. - Lokalizacja w centrum miasta praktycznie wykluczała dalszy rozwój. Ponosiliśmy też dodatkowe koszty związane ze zmniejszaniem uciążliwości zakładu na otoczenie. Znacznie gorsza od oczekiwanej pozycja rynkowa marki Kujawiak sprawiała, że i tak nieduże moce produkcyjne browaru, mimo zalecanej dodatkowej produkcji na rzecz Grupy Żywiec, były wykorzystywane jedynie w 50 proc. Pomimo wielu wysiłków stało się dla nas jasne, że w browarze w Bydgoszczy nie da się teraz ani w przyszłości ograniczyć kosztów produkcji do poziomu akceptowalnego w naszej grupie - mówił prezes Grupy Żywiec Hans van Zon.
Przypomnijmy, że Grupa Żywiec podejmowała próby znalezienia inwestora. Nie udało się, bo zdaniem prezesa van Zona nikt nie zaoferował minimalnej ceny odzwierciedlającej wartość majątku, ani nie był w stanie zagwarantować pracownikom zatrudnienia.

Produkcja piwa w Bydgoszczy będzie kontynuowana tylko do końca roku. Potem piwo marki Kujawiak będzie wytwarzane w browarze Warka.


Średnio 80 tys. zł odprawy

Los 85-osobowej załogi został przesądzony - wszyscy otrzymają wypowiedzenia. Oprócz normalnych odpraw wynikających z Kodeksu pracy dostaną dodatkowe odprawy pieniężne w zależności od liczby lat przepracowanych w firmie. - Średnia wartość odprawy wyniesie przynajmniej 80 tys. zł. O szczegółach nie chciałabym na razie mówić, bo negocjacje w tej sprawie ze związkami rozpoczynamy w przyszłym tygodniu - informuje Marta Bułhak, dyrektor personalny Grupy Żywiec. Dodatkowo właściciel zatrudni specjalistyczną firmę, której zadaniem będzie pomoc w poszukiwaniu nowego miejsca pracy dla wszystkich chętnych.

W specjalnym oświadczeniu związkowcy z ”Solidarności” napisali: " Trudno nam się zgodzić z tą decyzją i zawsze będzie powracać pytanie, czy nie można było tego zrobić inaczej. Czas jaki nam dano na poszukiwanie inwestora był zbyt krótki, wręcz powodował, że zadanie to było nierealne do wykonania. Jednak do końca mieliśmy nadzieję, że uda nam się uratować zakład i miejsca pracy. Niestety, z przyczyn dla nas nie do końca zrozumiałych stało się inaczej”.

To czwarty browar zamykany przez Grupę Żywiec. Wcześniej taki los dotknął browary w Gdańsku, Braniewie i Łańcucie.

 

Gazeta Pomorska

 

IZABELA DEMBNA