Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Browar Artezan

09.03.2013
Browar Artezan Browar Artezan

Browar Artezan coraz bardziej rozszerza swoją ofertę adresowaną do wysublimowanych wielbicieli złocistego napoju. Pacific Pale Ale jest kolejnym ambitnym przedsięwzięciem tego najmniejszego w Polsce rzemieślniczego browaru.

Już po otwarciu butelki dominuje szlachetny, intensywny i świeży zapach chmielu. Tytoniowo-ziołowe aromaty są pochodną użycia nowozelanckiego chmielu Pacific Jade. W smaku dominuje charakterystyczna dla stylu, wyrafinowana i zdecydowana goryczka (efekt amerykańskiego chmielu Chinook), lekko zbalansowana delikatną słodową ekstraktywnością. Z czasem pojawia się subtelna słodycz i lekka, a nawet śladowa, kwasowość. Wyczuwalne jest chyba nieco zbyt wysokie odfermentowanie. Zbyt słabo natomiast wyczuwalne są, tak charakterystyczne dla stylu i użyte w nim, amerykańskie chmiele Amarillo i Cascade, nadające piwu charakterystyczny kwiatowo-cytrusowy aromat. Reasumując: zastosowany w piwie repertuar chmielowy doskonale nawiązuje do ciekawej nazwy piwa Pacific Pale Ale. Słabsza pienistość, choć nie można jej zaliczyć do niewłaściwych, wieńczy ten udany produkt.

 


Brown Porter oferowany przez browar Artezan nawiązuje do portera z grupy Real Ale. Cechują go nieco zbyt silne nuty słodu dymionego, tak charakterystyczne dla niemieckiego stylu Rauchbier, co nadaje piwu swoisty i ciekawy charakter. Z czasem pojawiają się nuty słodowo-kukurydziane. Na końcu wyczuwalne są aromaty kawowe. W zapachu brak charakterystycznych dla stylu nut chmielowych. Nieco słaba jest pienistość choć i w tym przypadku nie można tak naprawdę jej zaliczyć do wad (grupa Real Rle).


Podsumowując dotychczasowe działania tego miniaturowego browaru należy podkreślić, że zmierza on we właściwym kierunku o czym świadczą oferowane przez niego produkty. Może warto jeszcze popracować nad właściwą sezonowością oferowanych produktów. Ma to podłoże historyczne i nierozerwalnie wiąże się z kulturą piwowarską. Ważne jest, że browar świadom jest swego istnienia. Tak trzymać .

Piwu cześć!

Marek Suliga
 

Zobacz też: Chmiel z Nowej Zelandii