Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Bractwo w piwiarni BAVARIANHAUS

09.08.2005

W środę 27 lipca przedstawiciele Częstochowskiego Kręgu Bractwa Piwnego zostali zaproszeni przez właściciela częstochowskiej piwiarni Bavarianhaus.
O godzinie 18 umówionego dnia we trójkę jako przedstawiciele Rady Starszych weszliśmy do piwiarni. Już z kilkunastu metrów przed wejściem dobiegała do nas charakterystyczna bawarska muzyka. Po wejściu ujrzeliśmy starannie skomponowane i solidnie wyglądające wnętrze typowej bawarskiej knajpy. Zasiedliśmy za stołem. Po chwili podszedł do nas właściciel po wzajemnym zapoznaniu zaproponował nam do degustacji piwo. Jako pierwsze pojawił się na stole Löwenbräu., tuż za nim pojawił się Paulaner . Oba odpowiednio schłodzone i podane (szkło i wafle). Dla zatarcia smaku dostaliśmy pyszny chleb ze smalcem. Gdy sączyliśmy te znakomite piwa zaczęliśmy zawierać bliższą znajomość z właścicielem panem Romanem. Opowiedzieliśmy kilka słów o bractwie, poczym pan Roman opowiedział nam skąd u Niego fascynacja Bawarią i piwem. Jedną z ciekawostek jest to, iż wszystkie meble są wykonane z litego drewna, a właściciel zbierał je przez kilkanaście lat. Gdy tak sobie gawędziliśmy przed nami na stole pojawił się Weihenstephaner. Co ciekawe jak twierdzi właściciel jest to jedyne miejsce w Polsce gdzie można się napić tego piwa. Musimy przyznać, że zrobiło ono na nas naprawdę bardzo pozytywne wrażenie.
I tak upłynęła nam, bardzo miło zresztą, pierwsza część naszej przygody z bawarskim piwem. Czekała nas jeszcze druga, a w niej, jak twierdził pan Roman naprawdę znakomite piwa. Nie zawiedliśmy się. Warstriner – kolejny ze skarbów dostępnych w Bawarianhaus, podany w pięknych pokalach, które dostaliśmy od właściciela na pamiątkę, smakował wybornie. I wreszcie duma właściciela – Oktoberfest Bier we wspaniałym porcelanowym kuflu z cynową przykrywką. Poczuliśmy się jak w raju.
Wszystkich tych piw wraz ze wspaniałym Oktoberfest Bier będzie można skosztować podczas częstochowskiego "OKTOBERFEST". U nas, jak i w Monachium dokładnie o tej samej porze, zaczynamy 17.09. o 12 godzinie- nasz pierwszy OKTOBERFEST w BAVARIANHAUS, ( a tak w ogóle to 172 w Monachium) uroczystym odbiciem szpuntu z pierwszej - darmowej beczki i słynną zapowiedzią -"O zapft is!" - i bawimy się nieprzerwanie wyłącznie pijąc piwa grupy OKTOBERFEST zwane piwnym marzeniem, bowiem piwa typu "oktoberfest" warzy się podług gustu pasującego dosłownie wszystkim. 17 września , u nas zaczęta zabawa trwa z przerwami na sen (od 4:00 nad ranem do 12:00 w południe tego samego dnia). I tak, do nocy z 2 na 3 października. Wtedy kończymy. Szczegółów na temat OKTOBERFEST w BAVARIANHAUS można dowiedzieć się ze strony internetowej www.bavarianhaus.pl
Po tych wszystkich informacjach przyszła pora na pamiątkowe zdjęcia do których właściciel założył swój bawarski strój.
Umówiliśmy się z właścicielem na kolejne spotkanie – już całego kręgu – na którym pan Roman opowie coś więcej o tych wspaniałych piwach, swoich bawarskich korzeniach, zespole w który sam założył i sam w nim gra.
Już nie możemy się doczekać i oczywiście obiecujemy relacje.
Niestety nadszedł już czas rozstania. Podziękowaliśmy pięknie za gościnę panu Romanowi i wesoło udaliśmy się domów.
Życzymy wszystkim właścicielom piwiarni takiego zapału i wytrwałości w dążeniu do celu jak ma pan Roman. Oby więcej takich osób i tak wspaniałych knajpek rozkwitało w naszym kraju.
Arkadiusz Michalski