Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Bractwo idzie do szkoły VI

16.01.2007

15 grudnia 2006 odbyły się ostatnie zajęcia kursu oceny sensorycznej dla Bractwa Piwnego. Uczestnictwo w kursie pozwoliło siostrom i braciom piwnym uporządkować i pogłębić swoją wiedzę z zakresu piwowarstwa, gatunków i rodzajów piw oraz sposobów oceny tychże.
Podsumowując cały kurs muszę stwierdzić, że czuję pewien niedosyt. Podczas tych kilku zajęć niemożliwe było jednak przekazanie większej ilości informacji. Jeśli chodzi o laboratorium – bardzo ciekawym i inspirującym przeżyciem były testy na identyfikację zapachów oraz na daltonizm smakowy i im pokrewne. Mam jednak wrażenie i jest to opinia większości uczestników, że zbyt mało pracowaliśmy z piwem. Dopiero na przedostatnich zajęciach mieliśmy okazję zapoznać się z najpopularniejszymi wadami występującymi w piwie. Było to też o tyle utrudnione, że bazowe piwo, które posłużyło jako nośnik wad, samo w sobie miało bardzo intensywny, nietypowy zapach. Utrudniało to nieco naukę. Na ostatnich zajęciach zostaliśmy poddani testowi na rozpoznawanie wad w piwie. Tym razem podstawę stanowiło piwo o lżejszym zapachu i smaku, zatem wady były lepiej wyczuwalne. Przyznam jednak, że przydałyby się przynajmniej jeszcze jedne zajęcia utrwalające zdobytą wiedzę.

W odniesieniu do wykładów odczucia uczestników są także podobne. Duży nacisk położony został na piwną chemię. Bardzo dokładnie i szczegółowo opisany został proces powstawania piwa, przez pryzmat związków chemicznych pojawiających się podczas tego procesu. Nie twierdzę, że jest to zbędna wiedza. Odczuwam jednak pewien niedosyt, jeśli chodzi o klasyfikację i uporządkowanie gatunków piwa. Owszem - zagadnienie to było także poruszane na wykładzie, jednak uważam, że w zbyt małym stopniu.

Tyle narzekania. Jeśli chodzi natomiast o pochwały… muszę przyznać po raz któryś z kolei, że uczestniczenie w laboratoriach i możliwość poznania swojej wrażliwości na zapachy i smaki była bardzo potrzebnym doświadczeniem. Poprawne rozpoznawanie zapachów i smaków nie jest proste i wymaga treningu. Dzięki zajęciom uświadomiliśmy to sobie i sądzę także, że w podstawowym stopniu uwrażliwiliśmy się na smaki i zapachy. Nie twierdzę, że nauczyliśmy się je bezbłędnie rozpoznawać, jednak teraz w trakcie picia piwa próbujemy je także smakować.

Bardzo istotne były również informacje uzyskane zarówno na wykładach, jak i podczas laboratorium dotyczące profesjonalnej oceny piwa. Ta wiedza przyda się bardzo, jeśli będziemy mieć okazję organizować konkurs oceny piwa, na przykład w Krasnymstawie. Konkurs ten jest oczywiście konsumencki i podlega innym regułom niż taki, w którym jurorami są profesjonalni degustatorzy.

Być może dane nam będzie kiedyś potrenować jeszcze rozpoznawanie smaków i zapachów pod okiem profesjonalistów. Na tę chwilę musimy zadowolić się zdobytą na kursie wiedzą i próbować pogłębiać ją i utrwalać we własnym zakresie.



Magdalena Banasiak