Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Bojkot nie zaszkodził Kompanii Piwowarskiej

03.09.2005

Kompania Piwowarska zaprzecza informacjom kibiców klubu piłkarskiego Lech Poznań, jakoby bojkot jej piwa, ogłoszony kilka tygodni temu, spowodowałspadek sprzedaży.
— Sprzedaż jest na rekordowym poziomie — twierdzi Barbara Pleban z Kompanii Piwowarskiej. Na dowód podaje wyniki. W sierpniu w całej Polsce sprzedaż Kompanii wzrosła o przeszło 8 proc. W Wielkopolsce o 11 proc. Barbara Pleban
podkreśla, że sierpień zarówno w Poznaniu, jak i w całej Polsce byt rekordowym miesiącem pod względem sprzedaży w historii firmy. Innego zdania są kibice Lecha Poznań, którzy na stronie www.bojkotkp.com. przedstawili własne dane dotyczące sprzedaży piwa.
— Badanie przeprowadzone w sklepach jednej z sieci pokazuje, że sprzedaż piwa Kompanii spadła o około 10 procent, a jednocześnie wzrosła sprzedaż piwa innych browarów — mówi „Rz" Jarosław Kiliński, prezes stowarzyszenia Wiara Lecha, które zorganizowało akcję.
Przeszło 3 tygodnie temu kibice Lecha Poznań oburzeni faktem, że Kompania, która ma swoją siedzibę w stolicy Wielkopolski, zdecydowała się wesprzeć krakowski klub piłkarski Wisła, a w niewielkim — ich zdaniem — stopniu sponsoruje Lecha Poznań, wezwali do bojkotu piwa produkowanego przez Kompanię. Chodzi o piwo Lech, Tyskie, Żubr, Dębowe Mocne, Redd's, Dog in the Fog i Pilsner Urquell. 25 sierpnia zarząd klubu Lech Poznań, piłkarze klubu i przedstawiciele Kompanii opublikowali wspólne oświadczenie, w którym informują, że Kompania nadal jest
oficjalnym sponsorem klubu.
— Kwota sponsorska przekazana na klub w okresie od 2000 do 2005 z roku na rok zwiększała się — napisano w oświadczeniu, dodając, że pieniądze z Kompanii są czwartym
co do wielkości źródłem przychodów dla klubu z tytułu umów
sponsoringowych, a umowa przewiduje, że w przypadku osiągnięcia sukcesu sportowego klub otrzyma premię w wysokości 95 proc. podstawy kontraktu. Sygnatariusze
oświadczenia podkreślili że bojkot ogłoszony przez grupę
kibiców szkodzi wszystkim zainteresowanym i zaapelowali o jego zaprzestanie.
Zdaniem socjologa prof. Janusza Czapińskiego, nie ma żadnych
szans, by bojkot piwa Kompanii Piwowarskiej ogłoszony przez kibiców Lecha był dla firmy dokuczliwy.
— Plan ukarania kogokolwiek, czy to sieci supermarketów przez klientów, czy browarów przez piwoszy, nie może się powieść, bo społeczeństwo jest obecnie bardzo podzielone w sposobie widzenia świata i nie ma dziś żadnej dużej grupy społecznej, która byłaby w stanie wywołać dotkliwą karę, czy
to w stosunku do polityków, czy przedsiębiorstw — twierdzi profesor.
— Ani mnie, ani nikogo innego nie obchodzą frustracje kibiców Lecha i w Brzesku nikt nie będzie bojkotował piwa, bo wezwali do tego w Poznaniu — dodaje profesor Janusz Czapiński.
I wydaje się, że rzeczywiście, mimo akcji kibiców, Kompania nie może narzekać.
— Barbara Pleban zauważa, że sprzedaż w drugim kwartale wynio sła 3,1 mln hektolitrów i w porównaniu z drugim kwartałem ubiegłego roku wzrosła o 12 proc.
— Był to najwyższy wzrost wśród wszystkich producentów piwa w Polsce — zachwala Barbara Pleban. W ciągu ostatniego roku firma zwiększyła swoje udziały w rynku o 2,7 proc. i obecnie ma 35,7 proc. udziałów w krajowym rynku piwa.
Rzeczpospolita

— asta