Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Bąbelki schodzą na pniu

02.08.2005

Musi być zimne i z bąbelkami. Kilka procent alkoholu też nie zaszkodzi.
- Nic w tej chwili nie sprzedaje się lepiej od piwa i wody mineralnej - przyznaje Elżbieta Buczek, kierownik sklepu
spożywczego przy ul. Krasińskiego w Lublinie.
- W ostatnim czasie zwiększyłam dostawy o połowę, a w weekend nawet o 100 proc. Co najchętniej piją Lublinianie? Jak na lokalnych patriotów przystało produkty regionalnych firm. Oczywiście z tradycjami i znaną marką.
- Najwięcej sprzedajemy Cisowianki, ale Nałęczowianka, chociaż droższa, też ma niezłe wzięcie
- ocenia Buczek. Zarówno w przypadku piwa, jak i wód
mineralnych to właśnie miesiące letnie decydują o sukcesie lub porażce finansowej producenta. Marcin Borkowski, członek zarządu Perły-Browary Lubelskie, zaciera z radości ręce. Tym bardziej że pogoda wyjątkowo dopisuje, a spółka
z dumą podkreśla, że jest regionalnym browarem.
- Co trzecie piwo kupowane w Lublinie pochodzi z naszej produkcji - mówi Borkowski. - Oczywiście liderem jest Perła, ale w okolicach Zamościa świetnie sprzedaje się także Zwierzyniec.
Lubelskie browary znacząco odczuły wzrost lipcowej temperatury. Borkowski ocenia, że sprzedaż poszła w górę
w stosunku do lipca zeszłego roku o dwucyfrowy wskaźnik. Nie chciał jednak zdradzić, czy jest to 10 czy 99 procent. Ale - jak się okazuje - zarząd spółki nie jest zainteresowany dalszym wzrostem temperatury na dworze.
- Dla sprzedaży piwa 40 stopni to temperatura graniczna - mówi Borkowski. - Gdy robi się cieplej, ludziom nie chce się wychodzić z domu. I wolą pić wodę...
Wzrostu temperatury nie obawia się natomiast Wiesław Piekarski, dyrektor handlowy spółki Nałęczów Zdrój, która
produkuje Cisowiankę.
- W ostatnim okresie nasza sprzedaż wzrosła o jakieś
50 proc. w stosunku do analogicznych miesięcy poprzedniego roku - mówi Piekarski. - To oczywiście zasługa upałów. W gorące lato najchętniej pijemy wody gazowane. - To mocna połowa naszej całej sprzedaży - twierdzi Piekarski. Ale
z każdym rokiem rośnie też zainteresowanie wodą niegazowaną i aromatyzowaną.
Ponad 30 proc. wyprodukowanej Cisowianki sprzedaje się w województwie lubelskim, podobnie piwa z Perły-Browarów Lubelskich. Dlatego Kierownictwo obu firm nie lekceważy lokalnego rynku. I każdego dnia śledzi prognozę pogody. Jak naturalny baromert zysków.

Dziennik Wschodni

Magdalena Bożko